We wtorek około godziny 18:30 do Kanału Piastowskiego w rejonie przeprawy promowej Karsibór wpadł samochód – podał Głos Szczeciński. Na miejscu pracowały służby ratownicze – grupa wodno-nurkowa ze Szczecina, zespoły medyczne, strażacy i śmigłowiec.

W aucie miały się znajdować trzy osoby – dwóch chłopców w wieku 14 i 15 lat oraz 15-letnia dziewczyna. – W miejscu zdarzenia znaleziono 14-letniego chłopca, który o własnych siłach wypłynął i został wyciągnięty z wody. Jest przytomny, ale mocno wyziębiony – powiedziała Głosowi Szczecińskiemu Paulina Targaszewska z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Chłopiec trafił do szpitala.

W rozmowie z Fakt24 rzecznik świnoujskiej straży pożarnej, kpt. Marcin Kubas potwierdził, że jedna osoba o własnych siłach wydostała się z auta i trafiła do szpitala. Przed godziną 21 służbom udało się wyciągnąć z wody dwójkę poszkodowanych. Przez kilkadziesiąt minut trwała reanimacja. Niestety, rzecznik świnoujskiej straży pożarnej potwierdził zgon obu osób.

Na miejscu pojawiły się służby SAR, które wraz z prywatną firmą pogłębiającą kanał, podejmowały wrak.

Na razie nie wiadomo, dlaczego auto wpadło do Kanału Piastowskiego. Wyjaśnieniem przyczyn i okoliczności wypadku zajmie się policja pod nadzorem prokuratura. Według portalu iswinoujscie osobowe volvo miało rozpędzić się na betonowym nadbrzeżu i nie wyhamować przed jego końcem. W miejscu, w którym wpadł samochód, jest około 7-8 metrów głębokości. 

(Źródło: Fakt24, Głos Szczeciński, iswinoujscie)