Huragan Dorian wciąż jeszcze podąża wzdłuż wschodniego wybrzeża USA. Tymczasem nad Atlantykiem narodziła tropikalna burza o wdzięcznym imieniu Gabrielle. Jest znacznie łagodniejsza od Doriana, ale według najbardziej niekorzystnych scenariuszy Gabrielle przekształci się w huragan pierwszej kategorii (wiatr z prędkością 150 km/h), który rozszaleje się nad wodami Atlantyku.

- W tej chwili Gabrielle pędzi w kierunku północnej Europy. Prawdopodobnie w dniach 11- 12 września jako bardzo silny tropikalny sztorm uderzy w północną część Wysp Brytyjskich i Wyspy Owcze. Potencjał Gabrielle rośnie, wywoła niebezpieczną burzę - ostrzegają analitycy Severe-weather.eu. To serwis opisujący ekstremalne zjawiska pogodowe zagrażające Europejczykom.

Podmuch Doriana i Gabrielle poczujemy również w Polsce

Zagrożenie ze strony Gabrielle potwierdza Narodowe Centrum Huraganów w USA oraz brytyjska służba meteorologiczna Met Office. Według ich przewidywań Gabrielle przekształci się w huragan. W kolejnych dniach nad północnym Atlantykiem połączy się ze słabnącym huraganem Dorian. Niebezpieczne wichury i lokalne błyskawiczne powodzie mają pojawić się na północy Anglii, w Szkocji i Irlandii Północnej.

Według długoterminowych prognoz podmuchy Doriana oraz Gabrielle na własnej skórze odczują również Polacy. - W drugiej połowie tygodnia oba cyklony przeniosą w Skandynawii, a związane z nimi fronty atmosferyczne dotrą do Polski, przynosząc obfite deszcze, porywisty wiatr i duże wahania temperatury - przewiduje autor prognozy z serwisu Twoja Pogoda.

Docierające nad Stary Kontynent pozostałości tropikalnych huraganów są objawem nadchodzącej jesieni. Coraz częściej będziemy znosić kaprysy pogody, od czasu do czasu związane właśnie z byłymi huraganami.