Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) ma za zadanie pilnować i regulować rynek energii w Polsce, a także promować zdrową konkurencję. To właśnie ten urząd zatwierdza taryfy dla paliw gazowych, energii elektrycznej i ciepła. Co roku do URE producenci składają wnioski taryfowe na sprzedaż energii m.in. z cenami do zatwierdzenia.

Obecny prezes urzędu Rafał Gawin, który funkcję tę sprawuje od 24.07.2019 r., udzielił wywiadu „Dziennikowi Gazecie Prawnej”. Pytano o to, czego spodziewa się o wnioskach taryfowych na 2020 r. odpowiedział, że „Pewnie będziemy mówić o wzroście cen energii elektrycznej, bo regulacja ustawowa zamroziła część cen detalicznych na ten rok. Pewnym wyznacznikiem jest rynek hurtowy”. Gdy został zapytany o to, czy „nie może powiedzieć odbiorcom indywidualnym: spokojnie, podwyżek nie będzie?” stwierdza stanowczo, że nie ma takiej możliwości. „Byłbym nieodpowiedzialny” - mówi wprost.

Zamrożenie cen w 2020 r.? Prezes Gawin zaznacza, że nie ma na to żadnego wpływu. Jego poprzednik także nie miał. - Według mnie nie powinno to być kontynuowane. Tego typu ingerencja zawsze ma złe konsekwencje dla funkcjonowania rynku - stwierdza Gawin.

Jako najważniejsze cele dla swojego urzędu na ten rok Gawin wymienia uporządkowanie sytuacji na rynku energii elektrycznej, także w sprawie taryf, jesienne aukcje dla odnawialnych źródeł energii (OZE), a także umowę umożliwiającą operatorstwo na gazociągu Jamał.

- Ustawa mówi, że jeśli Europol Gaz i Gaz-System nie porozumieją się w tej sprawie do końca września, to prezes URE ma prawo orzec umowę w drodze decyzji administracyjnej. Monitorujemy tę sytuację. Temat musi być zamknięty do końca roku - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Rafał Gawin.

(Źródło: Dziennik Gazeta Prawna)