- To była dla mnie trudna decyzja, dla nas wszystkich. Musimy te wybory wygrać, bo oczekują od nas Polacy - mówiła Kidawa-Błońska. Wicemarszałek Sejmu stwierdziła, że "Polskę stać na to, żeby być krajem bez nienawiści". - Marzy mi się, żebyśmy byli jedną wspólnotą. Polacy chcą, żeby Polska była krajem, gdzie wszyscy się nawzajem szanują. Gdzie politycy będą rozwiązywać ich problemy - dodała ze sceny.

Wicemarszałek Sejmu poinformowała, że jej dłuższe wystąpienie jest zaplanowane na piątek. Wtedy też Koalicja Obywatelska zaprezentuje kompletny program wyborczy. - Wygramy te wybory, bo Polacy tego od nas oczekują. Zwyciężymy - stwierdziła na koniec swojego wystąpienia Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dodatkowo Grzegorz Schetyna, który miał startować w Warszawie, będzie kandydował z Wrocławia. Tym samym zamieni się okręgami z kandydatką KO na premiera. Małgorzata Kidawa-Błońska w stolicy będzie rywalizować m.in. z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz Adrianem Zanbergiem z Lewicy.

- To była dla mnie trudna decyzja, dla nas wszystkich. Musimy te wybory wygrać, bo oczekują od nas Polacy - mówiła Kidawa-Błońska. Wicemarszałek Sejmu stwierdziła, że "Polskę stać na to, żeby być krajem bez nienawiści". - Marzy mi się, żebyśmy byli jedną wspólnotą. Polacy chcą, żeby Polska była krajem, gdzie wszyscy się nawzajem szanują. Gdzie politycy będą rozwiązywać ich problemy - dodała ze sceny.

Wicemarszałek Sejmu poinformowała, że jej dłuższe wystąpienie jest zaplanowane na piątek. Wtedy też Koalicja Obywatelska zaprezentuje kompletny program wyborczy. - Wygramy te wybory, bo Polacy tego od nas oczekują. Zwyciężymy - stwierdziła na koniec swojego wystąpienia Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dodatkowo Grzegorz Schetyna, który miał startować w Warszawie, będzie kandydował z Wrocławia. Tym samym zamieni się okręgami z kandydatką KO na premiera. Małgorzata Kidawa-Błońska w stolicy będzie rywalizować m.in. z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim oraz Adrianem Zanbergiem z Lewicy.

- Z naszych rozmów z Polkami i Polakami wyłania się stawka tych wyborów. Te wybory będą o naszej przyszłości. Nie ma przyszłości bez pracy. Dlatego na pierwszym miejscu chcemy postawić człowieka, który pracuje - dodał przewodniczący PO.