Anna Mucha miała okazję przez ostatnie dni podróżować po Azji. Poinformowała w sieci, że podróż obfitowała w przygody, eksperymenty kulinarne i intrygujące spotkania. Było miło, ale do czasu. Na lotnisku w Hongkongu okazało się, że jest problem z powrotem do Polski. A wszystko przez protesty skierowane przeciwko lokalnym władzom i zgłoszonemu przez nią projektowi nowelizacji prawa, które umożliwiłoby m.in. ekstradycję do Chin kontynentalnych. Władze lotniska informowały o zakłóceniach w funkcjonowaniu portu, odwołano też wiele lotów.

Anna Mucha utknęła na lotnisku

O tym, co dzieje się na tamtejszym lotnisku przekonała się Anna Mucha. Aktorka miała problem z powrotem do Polski. Wiele osób mogłoby się mocno zdenerwować w tej sytuacji, ale Mucha była bardzo wyrozumiała. "Ci ludzie walczą o swoją przyszłość, a nas najgorsze, co może spotkać, to jeszcze jedna noc w Hongkongu" - mówiła Mucha na swoim profilu.

Inaczej widziała to inna pasażerka, której zachowanie nie spodobało się aktorce. - Ale się zdenerwowałam przed chwilką. Jakaś głupia, starsza pani, Amerykanka, Angielka, nie mam pojęcia, podeszła do protestujących z pretensją o to, że ona nie może wyjechać na wakacje. Powiedziałam jej: "Stara (oczywiście byłam miła) generalnie miałaś wakacje wcześniej, będziesz miała wakacje później. O co ci chodzi?". Jakby jej cholera jasna, białej kobiety nie było stać na to, żeby wziąć łódeczkę... Wakacje to stan umysłu. Dobra? Możesz mieć wakacje w Radomiu! Ja na przykład się czuję fantastycznie w Radomiu! A ci ludzie walczą o ważniejsze sprawy - mówiła poddenerwowana.

Z najnowszego wpisu Anny Muchy wynika, że kilka razy próbowała wrócić do Polski. "I tym razem moja podróż po Azji obfitowała w przygody, wspaniałe jedzenie i cudownych ludzi! Uwielbiam tu być! Będę miała dla Was związane z tą podróżą relacje, recenzje i wyjątkowy projekt! Ja już opuszczam HK i Azję (trzymajcie kciuki, do trzech razy sztuka, może dziś się uda)" - napisała w sieci.

Kilka godzin temu aktorka dodała na InstaStories zdjęcie, na którym napisała #bardzodlugipowrotdodomu i #lotnisko. Nie wiadomo zatem, czy udało jej się już wsiąść do samolotu.