Pogoda na długi weekend. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nad południową i południowo-wschodnią Polską mamy do czynienia z rozległą strefą opadów deszczu, która przywędrowała do nas znad Słowacji. Leje od Małopolski, przez Śląsk, Podkarpacie po Lubelszczyznę. Niewielkie opady notuje się także w Opolskiem.

Nad Polską wschodnią oraz południową zalega pofalowany front atmosferyczny, który jest bardzo bogaty w wodę. Obecnie największą sumę opadów za ostatnie 6 godzin zanotowała stacja w Komańczy (woj. podkarpackie). Strefa aktywa będzie jeszcze do godzin popołudniowych, po czym odejdzie nad Białoruś - prognozuje ekspert pogodowy Jarosław Turała.

Pogoda na długi weekend. Niż Beatrix

W tym czasie od zachodu dostaniemy się we władanie klina wyżowego, ośrodka położonego nad Atlantykiem oraz niżu Beatrix. To dzięki temu klinowi oraz wyżowi nastąpi chwilowa poprawa pogody. Niestety niże Atlantyckie także będą chciały dorzucić trzy grosze do aury nad Polską.

Już nocą z czwartku na piątek do zachodnich granic kraju dotrze strefa frontu atmosferycznego, który przyniesie przelotne opady oraz burze. Po jego przejściu, spory układ wysokiego ciśnienia prawdopodobnie w sobotę poprawi nam pogodę, by w niedzielę znów zatoka niskiego ciśnienia wraz z frontem zachmurzyła niebo.

Pogoda w czwartek 15 sierpnia

Czwartek przyniesie zachmurzenie małe i umiarkowane. W wielu miejscach Polski będzie nawet bezchmurnie (szczególnie rano). Niemal przez cały dzień nie powinno padać, jednak wieczorem do zachodnich granic powinna dotrzeć strefa wspomnianego frontu atmosferycznego, który przyniesie wzdłuż całej zachodniej granicy przelotne opady.

Termometry pokażą od 22 st. C na Suwalszczyźnie i Podlasiu do nawet 26 st. C na Dolnym Śląsku. Nad morzem można się spodziewać maksymalnie 23-24 st. C.

Pogoda na piątek 16 sierpnia

Nocą z czwartku na piątek strefa opadów znad Dolnego Śląska przesunie się w kierunku Wielkopolski, by nad ranem dotrzeć także na Kujawy. W miarę upływu dnia przesunie się w kierunku Mazowsza. Front będzie prawdopodobnie ulegał frontolizie (rozkładowi), co sprawi, że do wschodniej Polski opady mogą już nie dotrzeć.

Cała wschodnia część kraju zalana będzie przez ciepłe powietrze. Na termometrach od 23 do 25 stopni. Im dalej na zachód tym chłodniej. Będzie wiał słaby wiatr, chociaż na Pomorzu i Kujawach może osiągnąć prędkość ok 40 km/h, co będzie obniżać temperaturę odczuwalną o około 2-3 stopnie.

W Warszawie temperatura wzrośnie do maksymalnie 23 st. C. Takiej samej temperatury możemy spodziewać się także w Krakowie i Wrocławiu.

Pogoda na sobotę. Długi weekend

Sobota na przeważającym obszarze Polski przyniesie rano zachmurzenie małe, lokalnie na zachodzie umiarkowane. W ciągu dnia od zachodu będzie się chmurzyć mocniej, aż do wystąpienia opadów deszczu. Dotknie to przede wszystkim mieszkańców województwa zachodniopomorskiego oraz pomorskiego. Urlopowicze nie będą zachwyceni.

Niewielkie, symboliczne opady możliwe także w Bieszczadach. Pozostała część kraju sucha. Poza południowo-wschodnimi krańcami Polski, gdzie można spodziewać się 19-21 stopni, wszędzie temperatura osiągnie przedział od 22 do 24 stopni. Wyjątkiem będzie także wspomniane zachodniopomorskie i pomorskie, gdzie w trakcie opadów może być od 16 do 20 stopni. Wiatr słaby i umiarkowany, wiejący z południa.

Pogoda na niedzielę. Długi weekend

Ostatni dzień długiego weekendu to zachmurzenie umiarkowane i duże niemal nad całym krajem. Więcej przejaśnień jedynie na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.

Północno-zachodnia Polska dostanie się pod wpływ aktywnego frontu atmosferycznego ze sporą porcją wody. Niewykluczone są także burze. Strefa opadów obejmie także Wielkopolskę, Kujawy oraz woj. łódzkie, by wieczorem dotrzeć nad Warmię i Mazury.

Przelotnego deszczu mogą się spodziewać również mieszkańcy Dolnego Śląska.

Bardzo ciepło, szczególnie na Mazowszu, w Świętokrzyskiem oraz w Małopolsce, gdzie można spodziewać się temperatury dochodzącej do 27 stopni - w strefie opadów od 17 do 21 stopni.