Dawid Kostecki nie popełnił samobójstwa? Prokuratorzy badający sprawę śmierci boksera zakładają ten scenariusz. Tak przynajmniej wynika z notatek, do których dotarli dziennikarze "Gazety Wyborczej". Podczas oględzin, na szyi Kosteckiego odkryto dwa ślady, znajdujące się w odległości 0,5 cm. W notatce służbowej zaznaczono, że "przypominają ślady powstałe w wyniku wkłucia igły". To zaś doprowadziło do postawienia hipotezy o "możliwym zbrodniczym charakterze śmierci". Kostecki mógł np. zostać odurzony - na co mogłyby wskazywać ślady znalezione z tyłu szyi - a następnie powieszony.

Podjęto decyzję o zabezpieczeniu prześcieradła i części materaca, które znajdowały się w celi. Jest bowiem szansa, że jeśli ślady na szyi Kosteckiego faktycznie pozostawiła igła, to istnieje prawdopodobieństwo, że coś mogło wyciec ze strzykawki, do której mogła być przymocowana.

Jak ustalił Fakt24, do prokuratury już w piątek wpłynęła opinia dotycząca śladów na szyi Kosteckiego. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że nie są to ślady po igle. Na dodatek miały one mieć tzw. zastrupienia, co oznacza, że nie były to świeże rany. Wszystko wskazuje na to, że prokuratura już niedługo będzie dementowała rewelacje "Gazety Wyborczej".

TVP Info powołując się na własne źródła informuje, że rany na ciele Kosteckiego mogą być pozostałością po ugryzieniu owada. To, w połączeniu z faktem, iż rany były zastrupione, może wyjaśniać, dlaczego śledczy nie wgłębiali się w tę kwestię.

Komunikat prokuratury ws śmierci Dawida Kosteckiego

Jeszcze w dniu publikacji artykułu "Gazety Wyborczej" i w kilka dni po przedstawieniu przez Fakt24.pl nieoficjalnych informacji, prokuratura wystosowała oficjalny komunikat w tej sprawie. Odniesiono się w nim m.in. do kwestii tajemniczych śladów na szyi.

- 2 sierpnia 2019 r. prokurator przy udziale biegłego dokonał szczegółowych oględzin ciała denata. W ich trakcie stwierdzono dwie zmiany skórne w obrębie szyi denata. Zostały one ujawnione przez prokuratora w trakcie skrupulatnie przeprowadzonych oględzin zwłok. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok, która miała na celu również ustalenie mechanizmu powstania ujawnionych zmian. Działania te świadczą o skrupulatności oraz profesjonalizmie prokuratury, a nie wynikają z aktywności innych uczestników postępowania. Biegli we wskazanej wyżej opinii stanowczo wykluczyli, że są to ślady powstałe na skutek ukłucia, wkłucia lub nakłucia. Są one jedynie zadawnionymi strupami nie mającymi związku ze śmiercią denata. Każdy ślad na ciele denata był zweryfikowany przez biegłych, którzy stanowczo wskazali jednoznaczną przyczynę śmierci Dawida Kosteckiego - czytamy w komunikacie.

Jednocześnie śledczy przypominają, że w przeszłości Dawid Kostecki podejmował próby samobójcze, a w związku z obniżonym nastrojem psychicznym w lipcu 2019r. był konsultowany psychologicznie oraz psychiatrycznie. Jak dodaje prokuratura, "wbrew doniesieniom medialnym oraz stanowisku pełnomocnika rodziny zmarłego śledztwo jest prowadzone ze szczególną rzetelnością, czynności były i są przeprowadzane niezwłocznie, zaś prokurator w sposób skrupulatny i szeroki zabezpiecza materiał dowodowy pod kątem ustalenia okoliczności towarzyszących zdarzeniu z dnia 02 sierpnia 2019r.".

Roman Giertych pisze

- Prokurator, który był na miejscu zdarzenia, nie uczestniczył w sekcji zwłok. Takie sytuacje nie powinny się zdarzać - stwierdził Roman Giertych. Giertych, wraz z drugim pełnomocnikiem rodziny Kosteckiego, Jackiem Dubois opublikował komunikat, w którym domagają się, by "postępowanie w sprawie śmierci Dawida Kosteckiego powinno być prowadzone z szczególną starannością, przeprowadzeniem wszelkich możliwych dowodów i zbadaniem wszystkich wątków". Pełnomocnicy domagają się również spełnienia innych warunków.

- Dalszego prowadzenia śledztwa pod kątem możliwości udziału osób trzecich w zdarzeniu, w tym ewentualności popełnienia przestępstwa zabójstwa, jak również niedopełniania obowiązków przez funkcjonariuszy państwa, mających obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa osobie pozbawionej wolności; powierzenia prowadzenia tego śledztwa doświadczonemu prokuratorowi, którego awanse zawodowe nie są związane z obecną władzą, która siłą rzeczy jest zainteresowana wynikiem sprawy. Przypomnieć bowiem należy, że jedno z podobnych zdarzeń samobójczej śmierci więźnia skończyło się złożeniem rezygnacji z urzędu przez Ministra Sprawiedliwości w 2009 roku - czytamy w komunikacie, który został opublikowany na oficjalnym profilu Romana Giertycha.

Śmierć Dawida Kosteckiego

Tajemnicza śmierć Dawida Kosteckiego zelektryzowała całą Polskę. Według pierwszych doniesień, Kostecki miał powiesić się na prześcieradle, leżąc na więziennej pryczy. Próba samobójcza miała zostać niezauważona, przez innych osadzonych, gdyż 38-latek wcześniej przykrył się kocem. Szybko pojawiły się jednak wątpliwości w tej sprawie, gdyż nazwisko Dawida Kosteckiego przewijało się w kontekście tzw. afery podkarpackiej. Jego śmierć, była już trzecim zgonem osoby związanej w jakiś sposób z tą sprawą.

Dawid Kostecki był polskim bokserem, którego charakterystyczny styl i postawa zjednywały mu wielu fanów. Był m.in. młodzieżowym mistrzem świata WBC, czy interkontynentalnym mistrzem federacji World Boxing Association (WBA) wagi półciężkiej. W 2012 roku Dawid Kostecki miał stoczyć pojedynek z legendą boksu Royem Jonesem Jr. Do walki jednak nie doszło, bo kilka dni wcześniej bokser trafił za kraty. W ramach zemsty za uniemożliwienie mu stoczenia walki życia pięściarz ujawnił na Facebooku powiązania policjantów ze światem przestępczym. 2 sierpnia 2019 roku Dawid Kostecki został znaleziony martwy w celi aresztu śledczego na Białołęce.

(Źródło: Gazeta Wyborcza, Fakt24)