21-letnia Lucy Regler postanowiła także dodać swojej skórze odrobiny blasku, używając do tego pianki samoopalającej. Jak wyszło? Sami będziecie mogli zaraz ocenić.

Młodej kobiecie niezwykle mocno zależało na tym, aby na wieczornej imprezie nie wyglądać blado, a przez to nieatrakcyjnie. Wpadła więc na genialny pomysł użycia samoopalacza! Efekt, który osiągnęła, zdecydowanie nie był tym, którego mogłaby się spodziewać.

Oczywiście ona sama przyznaje, że nie jest to wina produktu samego w sobie, ale tego, że użyła go tak, jak nie powinna. Za pierwszym razem, gdy posmarowała ciało, coś poszło nie tak i nie było widać żadnego efektu. Czynność powtórzyła następnego dnia.

No i zaczął się jej dramat. Opalenizna, owszem, pojawiła się, ale w tak nieregularny sposób, że Lucy wpadła w panikę. „Jak ja tak wyjdę?!”

Kolejnym błędem, który popełniła Lucy, było to, że podczas swojego zabiegu całkowicie pominęła swoją twarz, ponieważ nie sądziła, że kosmetyk aż tak mocno ją zabarwi. Ostatecznie skończyło się na tym, że jej twarz była potwornie blada, a ręce i większość ciała nienaturalnie ciemna, jakby spędziła ostatni miesiąc na solarium. Co ciekawe, jej stopu również nie uzyskały silnego, regularnego koloru na całej powierzchni, przez co kobieta, wyglądała, jakby cierpiała na bielactwo.

Całe szczęście Lucy jest prawdziwą mistrzynią makijażu i w szybkim udało jej się skutecznie zamaskować plamy

Odpowiedni make-up w tym przypadku zrobił swoje i nie było widać żadnej różnicy