Zdumiewające sceny rozegrały się w środę, 31 lipca. Na plaży we Władysławowie obowiązywał zakaz kąpieli. Wisiała czerwona flaga.

– To było około godziny 15. Nie mierzę czasu w wakacje, ale taka sytuacja potrafi podnieść ciśnienie. Ten mężczyzna kilkukrotnie wchodził do wody i kilkukrotnie był z niej wypraszany. Ratownicy podpłynęli nawet pontonem, ale on sobie z tego nic nie robił. Widać było, że się lekko chwieje. Nie dawali sobie z nim rady nawet we dwóch. To moim zdaniem stwarzało zagrożenie dla wszystkich, bo nagle cała grupa ratowników, zamiast pilnować plaży, musiała szarpać się z jednym człowiekiem. Krzyczał, że ratownicy chcą go pobić, co oczywiście jest nieprawdą – powiedziała Radiu Gdańsk osoba, która widziała awanturę.

Można powiedzieć, że prawie na żywo sprzed chwili. Plaża Władysławowo, czerwona flaga, facet kilka razy upominany, pijany.

Opublikowany przez Marcin Kowal Środa, 31 lipca 2019

Ratownicy próbowali nakłonić mężczyznę, by wyszedł z Bałtyku. Gdy to się nie udało, z obawy o jego bezpieczeństwo, wyciągnęli plażowicza siłą z wody. Wszystko nagrał jeden ze świadków. – Były fale duże. Woda wciągająca bardzo. Było groźnie. On wchodził prawie po szyję. Chyba uratowali mu życie – powiedział Fakt24 autor nagrania.

– Pan był kilkakrotnie upominany przez ratowników. Co przeszli, to wchodził do wody. Gibał się wyraźnie na nogach. Za którymś tam razem postanowili go wyprowadzić, ale stawiał opór – wspomniał. – Dzieci się patrzyły. Trochę stworzył zagrożenie dla tak wielu ludzi, bo kilku ratowników musiało przyjść, żeby pomóc. Bardzo odpowiedzialnie się zachowali – dodał autor filmu.

Na miejsce wezwano policję. Jak poinformowali nas funkcjonariusze, interwencja dotyczyła dwóch mężczyzn - w tym jednego pod wpływem alkoholu - którzy nie stosowali się do poleceń ratowników i mimo zakazu kąpieli próbowali wejść do wody. Jednego z nich mundurowi ukarali mandatem. Za zakłócanie porządku grozi grzywna do 500 złotych. Wobec drugiego z mężczyzn skierowano wniosek do sądu.

(Źródło: radiogdansk.pl)