– Narodzony o 17:45 wczoraj, 19 lipca 2019 roku. Urodziłam go w łazience – napisała matka dziecka. – Jego ojciec próbował nas zabić. Proszę ukryjcie go i zabierzcie do szpitala. Ojciec to bardzo niebezpieczny człowiek. Tak mi przykro. Próbowałam go (syna-red.) umyć i nakarmić – wyjaśniła.

Chłopczyk miał zaledwie dzień. Leżał przed drzwiami jednego z domów w Orlando w Stanach Zjednoczonych. Mieszka w nim Althea Brown, jednak w chwili, gdy znaleziono noworodka kobieta była w pracy. Dziecko dostrzegł w progu jej sąsiad. Mężczyzna przygotowywał śniadanie. W pewnej chwili usłyszał przeraźliwy płacz maluszka. Postanowił sprawdzić, co się dzieje.

– Jak to usłyszałam, to żałowałam, że mnie przy tym nie było. Może wzięłabym to dziecko. Nie mówię tu o adopcji, a o zaopiekowaniu się nim, czy czymś takim – powiedziała stacji News 6 Althea Brown.

Na miejsce wezwano pogotowie. Chłopczyk trafił do szpitala, gdzie zbadali go lekarze. Był w dobrym stanie zdrowia. Sprawą zajęła się policja. Funkcjonariusze poszukują matki noworodka. Jeśli ją odnajdą, kobieta może usłyszeć zarzuty dotyczące zaniedbania dziecka. 

(Źródło: mirror.co.uk, news.com.au, clickorlando.com, msn.com)