W kościele Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim o godzinie 19 rozpoczęła się msza święta w intencji zamordowanego Dawidka. Wspólna modlitwa to pomysł nauczycielek z przedszkola, do którego chodził 5-latek. Na miejsce przybyły tłumy mieszkańców Grodziska Mazowieckiego. Wśród nich m.in. Grzegorz Benedykciński, burmistrz miasta. Msza święta rozpoczęła się od podziękowań dla osób, które brały udział w poszukiwaniach 5-letniego Dawidka. Następnie ksiądz wygłosił wzruszające kazanie. 

- Wiele serc przenika ból przez to, co się stało. Bóg nie chciał tej tragedii. Bóg jest miłością. To zły nieprzyjaciel przyszedł w nocy - mówił poruszony ksiądz. - Dbajmy o to, żeby w naszym sercu nie wyrastały chwasty, nie przechodźmy obojętnie obok zła. Podchodźmy z miłością do bliźniego - dodał.

Dzisiejsza msza święta to także odpowiedź na wzruszający apel matki zamordowanego Dawidka, który został opublikowany tuż po odnalezieniu ciała chłopca.

- Szanowni Państwo. Składam podziękowania Służbom, które z ogromna determinacją, nie szczędząc środków i wysiłku prowadziły akcję poszukiwawczą. Dziękuję lokalnej Społeczności, Mediom i wszystkim tym, którym los mojego Synka nie był obojętny,którzy do końca okazywali wsparcie wierząc w szczęśliwe zakończenie. Proszę o modlitwę. Mama Dawida  - czytaliśmy w oświadczeniu.

Tragiczna śmierć Dawidka wstrząsnęła całą Polską. 10 lipca chłopiec został zabrany przez ojca z domu dziadków. Tego samego dnia znaleziono ciało ojca Dawidka. Paweł Ż. popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg. W nocy z 10 na 11 lipca, tuż po zgłoszenia zaginięcia chłopca przez matkę Dawidka, ruszyły poszukiwania 5-latka. Zaangażowano policję, strażaków i wojsko. Wykorzystano helikoptery, drony, a także psy tropiące. Po wielu dniach poszukiwań w zaroślach, tuż przy trasie A2 znaleziono ciało Dawidka. Było przykryte ziemią i kamieniami. W poniedziałek została przeprowadzona sekcja zwłok, która wykazała, że ojciec Dawidka zadał mu jedenaście ciosów nożem w okolice serca. Wciąż nie udało się odnaleźć narzędzia zbrodni.