Program "Chłopaki do wzięcia" opowiada historie mężczyzn z małych miasteczek i wsi, którzy poszukują partnerek na całe życie. To nie jest łatwe zadanie, bo większość kobiet ucieka ze wsi do miast, gdzie życie jest o wiele łatwiejsze. Jednym z tych poszukujących kobiety jest Jaruś. Z tym, że on akurat ma jeszcze jeden wielki problem.

Jaruś opublikował na YouTubie film, w którym opowiada, jak został oszukany przez nieznajomą dziewczynę. Wysłał jej filmik, można się domyślać, że pokazujący go w sytuacji intymnej. – Sama prosiła, sama chciała – wyjaśnia mężczyzna. Teraz bardzo żałuje tego co zrobił, bo okazało się, że film trafił do sieci. Jaruś na nagraniu udostępnionym w sieci prosi internautów o pomoc w usunięciu filmu. 

– No prostu taka dziewczyna mnie w konia zrobiła, zmanipulowała mnie. Mój filmik udostępniła w internecie, bez mojej wiedzy dała to. To tak nie powinno być – żali się Jaruś. – Jeśli ten filmik nie zniknie, to pójdę z tym na policję. Jestem osobą sławną, chodzę do kościoła. Nie chcę, żeby ktoś mi z tym problemów robił – wyznaje jeden z bohaterów "Chłopaków do wzięcia".