Dawid Żukowski jest cały czas poszukiwany. Minął dokładnie tydzień od jego zaginięcia. W środę ojciec zabrał syna z domu w Grodzisku Mazowieckim ok. godz. 17. Paweł Ż. miał go zawieźć do Warszawy do matki. Podróżował z chłopcem szarą skodą fabią o nr. rejestracyjnym WGM 01K9. Przed godz. 21 policjanci dostali zgłoszenie, że ojciec Dawida został śmiertelnie potrącony przez pociąg relacji Skierniewice-Warszawa. Miał popełnić samobójstwo. Maszynista pojazdu powiedział, że mężczyzna oczekiwał na przejazd pociągu i rzucił się pod niego. O północy matka Dawida zgłosiła zaginięcie syna.

Dawid Żukowski poszukiwany. Co wiemy o jego matce?

31-letnia matka 5-letniego Dawida jest Rosjanką. Pawła Ż. poznała, gdy ten był na wyjeździe służbowym. Jak podaje TVN24, do Polski przyjechała razem z nim ok. 6-7 lat temu. Mieszkali z synkiem w Grodzisku Mazowieckim.

Pracowała w centrum kulturalnym w Warszawie. Uczyła tam języka rosyjskiego.

Wiadomo, że tłem zaginięcia Dawida Żukowskiego jest konflikt rodzinny. Kobieta bowiem trzy tygodnie przed tragedią wyprowadziła się z synem z domu i zamieszkała w Warszawie.

28 czerwca pełnomocnik 31-letniej matki Dawida Żukowskiego przesłał do prokuratury w Grodzisku Mazowieckim zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pawła Ż. Chodziło o psychiczne znęcanie się nad nią.

Nie ma jednak mowy o stosowaniu przemocy fizycznej. Kobieta nie zarzucała mężowi także stosowania przemocy wobec Dawida.

Jak informuje TVN24, 2 lipca sprawa została zarejestrowana w Prokuraturze Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim.

Ani matka chłopca ani ojciec nie zostali przesłuchani na tę okoliczność przed zaginięciem chłopca. Teraz policja cały czas kontaktuje się z
kobietą. Wiadomo, że od niej właśnie pochodzą kluczowe informacje.

W tej chwili do matki Dawida jedzie jej rodzina. Prócz tego kobieta jest cały czas pod opieką psychologów.

Dawid Żukowski poszukiwany. Jego ojciec ma jeszcze córkę

Do nowych informacji dotarli dziennikarze programu "Uwaga" TVN. Paweł Ż. miał mieć 200 tysięcy złotych długu przez gry hazardowe. Poza tym miał jeszcze jedno dziecko - córkę - z pierwszego małżeństwa. Jego poprzednia żona miała od niego uciec na Ukrainę.

Policja ma także coraz więcej informacji o ostatniej drodze ojca z dzieckiem. Według śledczych Paweł Ż. wyjechał z Grodziska Mazowieckiego w stronę Warszawy o godzinie 17.28. Przyjechał w okolice lotniska Okęcie.

Jeszcze tuż przed godziną 18 Dawidowi nic się nie stało. Jak informuje TVN24, wtedy prawdopodobnie wjeżdżając do Warszawy, ojciec pozwolił synowi przez kilka minut porozmawiać z matką.

Wracał do Grodziska dwie godziny później. Najprawdopodobniej w samochodzie nie było już Dawidka.

Dawid Żukowski żyje? Dwa postoje na węźle Konotopa

Okazuje się, że tego dnia samochód Pawła Ż. zatrzymywał się dwa razy przy wyjściu ewakuacyjnym wzdłuż trasy A2 w okolicach węzła Konotopa. Po raz pierwszy aż na 40 minut, gdy jechał do Warszawy. Jak ustaliła "Uwaga" TVN, wówczas mężczyzna rozmawiał z matką Dawida. Miała mu powiedzieć, że chce rozwodu.

Drugi raz w tym miejscu (po przeciwnej stronie) samochód stanął na 15 minut, gdy wracał do Grodziska Mazowieckiego.

To tutaj śledczy skupiają swoją uwagę w trakcie poszukiwań Dawida. Sprawdzane są wszystkie studzienki, zbiorniki wodne i włazy w tej okolicy. Policja przeszukuje nawet okoliczne cmentarze, ponieważ pojawiają się hipotezy, że mężczyzna mógł chcieć pochować swoje dziecko.

Jak powiedział Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie okoliczności wskazują na to, że mężczyzna działał w sposób zaplanowany. Udało się ustalić, że tuż przed samobójstwem, Paweł Ż. modlił się w kościele, pod którym policja znalazła jego samochód.

Dawid Żukowski żyje? Jego ojciec miał problemy

Psycholog Teresa Gens, która pracuje m.in. w sądzie w Grodzisku poinformowała, że w czwartek rozmawiała o sprawie z wieloma mieszkańcami miasta. - Ludzie znają mnie z mediów, więc opowiadali mi wiele rzeczy. Mówią, że ojciec Dawida miał problemy z hazardem i narkotykami - stwierdziła w Polsat News.

Dawid Żukowski poszukiwany. Nowe nagranie

Jak nieoficjalnie ustalił "Super Express", służby mają nowe nagranie z monitoringu na którym widać 32-letniego Pawła Ż. Z informacji gazety wynika, że widać na nim jak mężczyzna idzie chodnikiem - sam - bez Dawidka.

Wcześniej w sieci pojawiło się inne nagranie, na którym widać samochód ojca Dawidka Pawła Ż. Wirtualnej Polsce udostępniła je miejscowa firma Lajk Taxi. Na filmie widać auto dwukrotnie: gdy jechało w stronę Grodziska Mazowieckiego oraz gdy wracało z tego kierunku. Pojazd został uchwycony o 16:28 oraz 18:34.

Dawid Żukowski poszukiwany. Policja prosi o pomoc

Policja prosi o pomoc w tej sprawie. Wszelkie zgłoszenia, także anonimowe, są przyjmowane w Komendzie Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim tel. (22) 755 60 10 (-11,-12,-13). Można również telefonować do najbliższej jednostki Policji lub pod numer alarmowy 112.

Policjanci apelują także do wszystkich, którzy posiadają kamery monitoringu na trasie Grodzisk – Warszawa Włochy (Okęcie), aby przejrzały zapis ze środowego popołudnia. Być może na filmie została uchwycona wspomniana szara skoda.