Pogoda za oknem niewiele ma wspólnego z wakacjami. Synoptycy dodatkowo zapowiadają deszcze i burze z gradem. Pocieszające jest to, ze to ostatnie takie dni. Do Polski wkracza południowe powietrze. Już w weekend zobaczymy na termometrze nawet 30 stopni. Kolejny tydzień też będzie bardzo ciepły.

Pogoda do końca tygodnia

Do połowy tygodnie pogodą "zarządzał” niż znad Rosji. Od czwartku "władzę” przejmie niż znad Atlantyku. Zmieni się kierunek napływających mas powietrza i z południowego zachodu i południa napłynie do nas ciepłe powietrze znad Hiszpanii i Morza Śródziemnego.

Gdy temperatura podskoczy, pojawią się gwałtowniejsze burze. I tak, w piątek tych gwałtownych burz z ulewnym deszczem, groźnym, porywistym wiatrem, a nawet z opadami gradu należy spodziewać się na zachodzie i na południu. W sobotę na północnym wschodzie i na wschodzie kraju, a w niedzielę w całym pasie południowym.

Pogoda. Wkroczy południowe ciepło

Wreszcie dotrze do nas hiszpańskie i śródziemnomorskie ciepło. Od czwartku temperatura podskoczy o kilka kresek w górę i na przeważającym obszarze termometry wskażą od 23 do 27 stopni. W weekend na zachodzie i południu słupek rtęci pokaże nawet 30 kresek.

Przyszły tydzień też zapowiada się bardzo ciepło.

Podobnie będzie z temperaturą minimalną nad ranem. Jeszcze do czwartku poranki będą dość chłodne, bo termometry wskażą zaledwie od 9 do 13 stopni (w Zakopanem tylko od 5 do 7). Dopiero od piątku rano także zrobi się cieplej. Na termometrach zobaczymy od 11 do 17 stopni.