Historię opisał włoski dziennik "Corriere di Bologna". Mieszkaniec miejscowości Misano Adriatico zauważył na paczce papierosów zdjęcie swojej zmarłej żony. Ujęcie przedstawiające zaintubowaną kobietę na szpitalnym łóżku miało zniechęcać do palenia. Sęk w tym, że zostało wykorzystane bez zgody Włocha, który zaznacza, że choroba jego żony nie miała związku z tytoniem.

50-latek był w szoku. – To, co się stało, jest straszne – powiedział w rozmowie z dziennikiem. Nie zamierzał tak tego zostawiać. Złożył pozew przeciwko jednemu z gigantów przemysłu tytoniowego i żąda od niego 100 mln euro (ponad

427 mln zł) zadośćuczynienia.

Wygląda na to, że sprawa skończy się w sądzie. Firma tytoniowa przekonuje, że nie ma w pływu na fotografie zamieszczane na swoich wyrobach, a zdjęcie pochodzi "z zasobów stworzonych na mocy krajowych i europejskich przepisów", więc jest wykorzystywane legalnie. Prawnik poszkodowanego mężczyzny zamierza teraz zwrócić się do ministerstwa zdrowia, a nawet do Komisji Europejskiej.