Resort zdrowia spieszy się ze zmianami tak, by weszły w życie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Już od października ciężarne, które trafią do szpitala dostawać będą lepsze posiłki – zostaną objęte będą pilotażowym programem Dieta Mamy. 

Pod koniec roku może wejść w życie lista darmowych leków dostępnych dla kobiet w ciąży. – Takie leczenie w wielu przypadkach jest bardzo kosztowne i stanowi dosyć duże obciążenie, dlatego rząd, wraz z ministrem zdrowia podjęli decyzję o przygotowaniu rozwiązania, które będzie wsparciem dla kobiet w ciąży – zachwala wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko (58 l.). – Taki program jest bardzo potrzebny – podkreślają przyszłe mamy.

Tylko dlaczego resort zdrowia, tak z nim zwlekał? Projekt darmowych leków był gotowy pod koniec zeszłego roku – o czym w Fakcie pisaliśmy. Dopiero na trzy miesiące przed wyborami zajmie się nim rząd, a pomyśleć, że tysiące kobiet mogłoby z programu już korzystać.

• Darmowe leki dla ciężarnych

Powstanie specjalna lista leków z symbolem „C”, na której znajdą się preparaty najczęściej stosowane w czasie ciąży m.in. na cukrzycę, nadciśnienie czy podtrzymanie ciąży. Będą one w 100 proc. refundowane przez państwo. Leki te będzie mógł przepisywać lekarz ginekolog opiekujący się ciężarną i posiadający umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia lub lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. Co ważne, na liście tej nie będzie witamin i suplementów diety – kobiety będą musiały płacić za nie ze swojej kieszeni. Tylko w tym roku na bezpłatne leki dla ciężarnych zaplanowano 10 mln zł.

• Lepsze posiłki dla kobiet

„Niestety w chwili obecnej szpitale nie zapewniają pacjentkom specjalnie dobranej dla ich potrzeb diety. Co do zasady, kobiety otrzymują standardowe posiłki, serwowane wszystkim pacjentom. Ponadto, jak wynika z informacji docierających do Ministerstwa Zdrowia, także za pośrednictwem mediów i portali społecznościowych, są one często niewystarczającej jakości” – czytamy w uzasadnieniu do projektu rozporządzenia wprowadzający nowy program Dieta Mamy. To ma się zmienić. Pacjentki na oddziałach ginekologii, położnictwa, patologii ciąży mają dostawać lepsze posiłki. Będą na to pieniądze, bo dzienna stawka żywieniowa ma wzrosnąć z 14 d 32 zł, a przyszłe mamy będą mieć także zapewnione konsultacje dietetyka. Plus jest taki, że program ma wejść w życie od października. Minus – że to pilotaż i będzie trwać jedynie dwa lata. I obejmie tylko kobiety z wybranych oddziałów.

• Zero opłat dla rodziców

Te przepisy właśnie weszły w życie. Szpitale nie mogą pobierać od rodziców czuwających przy chorym dziecku opłat za łóżko, pościel, odzież ochroną, korzystanie z łazienki. Do tej pory bardzo często rodzice za to wszystko musieli płacić. Przy dłuższym leczeniu dziecka te dodatkowe koszty wynosiły nawet kilkaset złotych. Co ważne, z opłat mają być także zwolnione osoby opiekujące się osobami niepełnosprawnymi, które wymagają leczenia w szpitalu. Koszty pobytu rodzica czy opiekuna ma pokrywać Narodowy Fundusz Zdrowia.