Jeśli ludzie nie zmienią swojego podejścia, zwierzęta nadal będą błąkać się po ulicach w poszukiwaniu schronienia i pożywienia. Pies to nie zabawka i jeśli już się na niego decydujemy, bierzemy za niego pełną odpowiedzialność. Nie można wyrzucić go z domu, jeśli się zanudzi lub nie będzie spełniał naszych oczekiwań.

Okrutne postępowanie pewnej kobiety z Indii spowodowało, że całe miasto jest oburzone tym, co zrobiła. Swój gniew wyładowała na bezpańskim psie, dokonując okrutnego aktu, który jest podły i niezgodny z prawem. 

Ammu to bezpański pies błąkający się po indyjskim mieście Krishnanagar. Do tej pory nikt nie robił mu krzywdy, jednak pech chciał, że trafił na bezwzględną kobietę, która postanowiła dać mu bardzo bolesną lekcję. W Krishnanagar żyje mnóstwo bezpańskich zwierząt i mieszkańcy nie mogą sobie poradzić z ich rosnącą liczbą więc kiedy wspomniana wcześniej kobieta zobaczyła, że Ammu urodziła 8 szczeniąt pod jej bramą, wpadła w szał.

Chwilę później rozwiązała problem. Zabiła psy, roztrzaskując ich głowy o kamień! Ich matka stała obok i wszystkiemu się przyglądała. Ze strachu przed rozwścieczoną Hinduską, nie zdobyła się na odwagę, aby stanąć w obronie dzieci. Gdy sprawczyni się uspokoiła, psia mama podeszła do zwłok i zaczęła je obwąchiwać i trącać tak, jakby starała się je obudzić. Było jednak za późno.

Przechodnie byli oburzeni zajściem i natychmiast zadzwonili po policję. Kobieta została aresztowana i oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami. Niektóre szczenięta zginęły od razu zaś inne przetrwały uderzenia i trafiły do weterynarza. Niestety, specjalista nie był w stanie ich uratować. Obrażenia były zbyt dotkliwe i maleństwa zmarły niedługo potem.

Winowajczyni z całych sił próbowała usprawiedliwić haniebne działanie, tłumacząc, że w okolicy jest już wystarczająco dużo psów. Mówiła, że zabijając pieski, chciała dać Ammu nauczkę, aby więcej nie zachodziła w ciążę!!! Grozi jej 5 lat wiezienia, ale jeszcze nie wiadomo co orzeknie sąd.

Zabijanie bezpańskich zwierząt nie jest rozwiązaniem. Zawsze można zaalarmować jakieś schronisko i powiedzieć o problemie. Wówczas pracownicy mogą podjąć decyzję o sterylizacji samic, aby zapobiec ich dalszemu rozmnażaniu się.