Gdyby nie postawa mężczyzny z Gliwic, Kristina z Mrowin prawdopodobnie uniknęłaby śmierci. Niestety, ten nie zaalarmował służb o tym, że w głowie Jakuba A. raczkuje chory pomysł. 22-latek pałał żądzą krwawego odwetu na bogu ducha winnym dziecku. Był ponoć zakochany w samotnie wychowującej trójkę dzieci 40-latce, ale najstarszej pociesze kobiety, 10-letniej Kristinie, ta miłość się nie podobała. Kristina miała wadzić Jakubowi, bo nie chciała, by jej matka wiązała się z o połowę młodszym studentem.

Jak podaje serwis wp.pl, 22-letni Jakub A. planując zabójstwo Kristiny najpierw szukał kogoś, kto dopuści się okrutnego czynu. Po jakimś czasie udało mu się znaleźć taką osobę. Miał to być mężczyzna z Gliwic (woj. śląskie), który dostał propozycję, by za ok. 10 tys. zł zabić dziewczynkę. Po tym, jak media przekazały informacje o śmierci Kristiny, niedoszły zleceniobiorca zgłosił się na policję i opowiedział o propozycji Jakuba A.

Informację potwierdzili przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na wtorkowej konferencji prasowej. – Osoba, która poinformowała służby o Jakubie A. była przez niego namawiana, by zabić. To było ok. miesiąc wcześniej. Osoba zgłosiła to już po zabójstwie. Była to osoba z zewnątrz, posiadająca informacje wskazujące, że to może być ten człowiek – mówił prokurator Mariusz Pindera ze świdnickiej prokuratury.

Zapytaliśmy prokuratora, czy osoba, która po fakcie przekazała informacje o zleceniu na zabicie Kristiny, usłyszy zarzuty. – Na ten moment, jedyną osobą, która może usłyszeć zarzuty jest Jakub A. Ta sprawa jest elementem dochodzenia w tej sprawie. Na ten moment nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział w rozmowie z Fakt24 prokurator Mariusz Pindera.

Mężczyźnie nic nie grozi?

W rozmowie z adwokatem Bartoszem Wojdą zapytaliśmy, czy mężczyźnie grozi jakaś kara. – Tak naprawdę, wszystko zależy od charakteru jego działania. Mówi o tym art. 240 kodeksu karnego. Jeżeli mężczyzna z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym nie przekazał informacji o tym czynie to taka kara mu nie grozi. Jeżeli miał wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolnosći – mówi Wojda w rozmowie z Fakt24.

Zabójstwo w Mrowinach

Do szokującej zbrodni doszło 13 czerwca niedaleko Mrowin - dolnośląskiej miejscowości, w której mieszkała 10-letnia Kristina. Dziewczynka, po skończeniu lekcji w szkole, miała udać się do Żarowa na lekcje śpiewu. Gdy Kristina tam nie dotarła, rozpoczęto jej poszukiwania. Jeszcze tego samego dnia, w pobliskim lesie niedaleko Ibramowic, odnaleziono zwłoki 10-letniej Kristiny. Na ciele dziewczynki z Mrowin były liczne rany kłute.



Kim jest Jakub A.?

Jakub A., który przyznał się do zabójstwa Kristiny z Mrowin, jest studentem psychologii. Pochodzi z dobrej rodziny, jego dziadek był cenionym lekarzem. 22-latek spotykał się z matką dziewczynki. 10-latka sprzeciwiała się jednak tej relacji. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że młody mężczyzna doszedł do wniosku, iż najlepszym wyjściem będzie zabicie dziecka.

Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę po południu. Wieczorem został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem - z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok - oraz zarzut podżegania wcześniej innej osoby do udziału w zabójstwie. Mężczyźnie grozi dożywocie.