- Nie była to prosta sprawa, bo zabójstwo było zaplanowane i sprawca celowo sprowadzał śledczych na złe drogi, tak zacierając ślady i charakteryzując dowody, aby od samego początku wprowadzić w błąd śledczych – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.

Oględziny miejsca, gdzie znaleziono zwłoki oraz rany i uszkodzenia ciała sugerowały początkowo motyw seksualny. - Mężczyzna zaplanował taki sposób zbrodni, by policja szukała pedofila. M.in. tak ułożył ciało, by wskazywało że doszło do gwałtu – mówi nam jeden ze śledczych.

Z ustaleń WP wynika, że mężczyzna przygotował się do zbrodni szukając informacji na temat zabójstw na tle seksualnym w sieci. Przeszukiwał strony opisujące podobne morderstwa, interesował się zdarzeniami z udziałem pedofilów – morderców. Zaplanował brutalny mord. – Wiedział, że pedofile często większą satysfakcję czerpią z zabicia niż zgwałcenia. Zresztą niejednokrotnie zabijają tak, żeby maksymalnie spotęgować cierpienia ofiary – mówi nam nasze źródło. Według ustaleń WP, morderca zadał Kristinie 32 ciosy ostrym narzędziem.

Początkowo prokuratura poszła tropem zabójstwa o podłożu seksualnym. - Dziewczynka została brutalnie zamordowana. Miała liczne rany kłute klatki piersiowej oraz szyi. Obrażenia wskazują również na to, że zbrodnia miała charakter o podłożu seksualnym - informował na początku śledztwa Prokurator Rejonowy w Świdnicy Marek Rusin.

Mimo zacierania śladów i wprowadzania w błąd funkcjonariuszy, został szybko wytypowany jako podejrzany. Według naszych ustaleń, najbardziej miały pomóc zeznania matki 10-letniej Kristiny. To ona miała przekazać informacje o swoich bliskich relacjach z mężczyzną, który później okazał się być zabójcą. Jak informowała Wirtualna Polska, miał być zakochany w matce, a dziewczynka stała na przeszkodzie w realizacji jego uczuć. – Był o nią zazdrosny – twierdzą śledczy.

10-letnia Kristina również znała się z zabójcą. W dniu morderstwa wsiadła do niego do samochodu, choć była już bardzo blisko domu. Informacje o znajomości dziewczynki z zabójcą potwierdził rzecznik KGP Mariusz Ciarka.

Co łączyło zabójcę z matką dziewczynki? Pani Agnieszka wróciła do Polski ponad rok temu. Była po rozwodzie. Przed powrotem mieszkała w Irlandii, w związku ze swoim byłym mężem, obywatelem Czech miała troje dzieci. Cała rodzina mieszkała w bloku, była w trakcie budowy domu, do którego mieli się za niedługo wprowadzić. – Z tego co wiem, nie był partnerem matki dziewczynki – mówił na antenie Polsat News rzecznik polskiej policji Mariusz Ciarka.

22-letni podejrzany o zabójstwo to - według medialnych doniesień - student i mieszkaniec Wrocławia. Został zatrzymany w niedzielę w swojej rodzinnej miejscowości. Po zatrzymaniu został przewieziony do prokuratury okręgowej w Świdnicy. Tam początkowo nie przyznawał się do zarzutu zabójstwa, przedstawiał swoją wersję wydarzeń. Twierdził, że ma mocne alibi.

Jak wynika z ustaleń WP, po pięciu godzinach i po przedstawieniu mu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, śledczy przeprowadzili z nim wizję lokalną. Trwała kilka godzin i odbyła się w nocy. To właśnie po niej Jakub A. miał przyznać się do winy. Z kolei jutro sąd ma wydać decyzję o tymczasowym areszcie. Za brutalne morderstwo grozi mu dożywocie.