„Nic Im już życia nie wróci. Jako Siostra, Córka oraz Ciocia wraz z rodziną zakładamy zbiórkę na rzecz ceremonii pogrzebowej. Chcielibyśmy ich pochować tak, jakby sobie życzyli. W sposób na jaki zasługują. Wiem, że są ludzie chętni do pomocy, dlatego zakładam zrzutkę. Jest to jedyna oficjalna zrzutka założona przez rodzinę... Pogrążona w smutku i wielkiej żałobie. Rodzina" – czytamy TUTAJ (pisownia oryginalna).

Wzruszające pożegnanie

Inicjatorka zbiórki nadal nie pogodziła się ze śmiercią najbliższych. I trudno się dziwić. Magdalena Szałobryt zamieściła w poniedziałek na swoim profilu na Facebooku wzruszający wpis. „Nie minęła doba, a ja już was szukam... Czekam w drzwiach z myślą, że znowu wpadną dzieci jak huragany z uśmiechem od ucha do ucha... A mamusia ugości nas jak nikt inny. Pocieszy dobrym słowem. Kobieta, która była całym moim światem, zbawieniem i ukojeniem. Lekarstwem na wszystkie smutki. Boże, dlaczego zabrałeś mi ich wszystkich naraz. Tak bardzo Was teraz potrzebuję. Mam nadzieję, że jesteście przy mnie i czuwacie z góry. Kocham Was tak bardzo mocno... Świat bez was już nie będzie taki sam. Niech Bozia trzyma was w opiece. Moja fantastyczna Piątka!" – napisała zrozpaczona.

https://zrzutka.pl/c6jufa

Opublikowany przez Szyłobryt Magdalena Wtorek, 11 czerwca 2019

W niedzielę na autostradzie A6 na wysokości Szczecina doszło do potężnego karambolu. Tir z dużą prędkością uderzył w jadące przed nim auta osobowe. Sześć osób zginęło na miejscu. Była wśród nich pięcioosobowa rodzina ze Stargardu.

W karambolu brało udział siedem pojazdów: ciężarówka i sześć aut. Jechały nimi w sumie 22 osoby. Cztery trafiły do szpitala, dwunastu (w tym siedmiorgu dzieciom) udzielono pomocy na miejscu.

Rodzinna tragedia

Wśród ofiar była pięcioosobowa rodzina: babcia, mama i jej trójka dzieci (dwie dziewczynki i chłopczyk) w wieku szkolnym. Dziewczynki chodziły do szkoły podstawowej nr 3 w Stargardzie, którą skończyła ich mama. Chłopczyk był zapisany do zerówki.

O spowodowanie katastrofy podejrzany jest 35-letni kierowca TIR-a. Był trzeźwy, ale prokuratura czeka jeszcze na wyniki badań toksykologicznych. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

W poniedziałek kierowca tira usłyszał w prokuraturze zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym i spowodowania zagrożenia dla zdrowia i życia wielu osób. Mężczyznę aresztowano na trzy miesiące.