Serial "Dr Quinn" przed laty bił rekordy popularności, a Jane Seymour była jedną z najbardziej lubianych aktorek tamtych czasów. Historia lekarki z Dzikiego Zachodu i zakochanego w niej mężczyzny poruszyła serca ludzi na całym świecie.

Seymour idzie z duchem czasu i jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na Instagramie często publikuje aktualne fotografie, żeby być w kontakcie ze swoimi fanami.

Aktorka stroni od botoksu i operacji plastycznych. Kilka lat temu przyznała się jedynie do zabiegu korekty biustu, którego kształt uległ zdeformowaniu po karmieniu piersią.

Seymour uważa, że sekretem jej młodego wyglądu jest jej optymistyczne podejście do życia. - Myślę, że jeśli ktoś ma radość i pogodę ducha to oddziałuje na całą jego osobę. Gdy się uśmiecham, wyglądam młodziej. Uśmiechanie się jest odpowiedzią i bycie szczęśliwym, to jest to wszystko, o co w tym wszystkim chodzi - zdradziła w jednym z wywiadów.

Gwiazda bardzo dba także o dietę i aktywność fizyczną. "Dr Quinn" regularnie uprawia pilates i jogę. Zdarzają jej się jednak drobne dietetyczne grzeszki. - Kiedy jestem w Wielkiej Brytanii nie mogę się oprzeć Maltesers (czekoladowe kulki z nadzieniem toffi) i słonym paluszkom - diabelska kombinacja. Na szczęście mieszkam w USA, więc nie mogę ich tak łatwo dostać - mówiła w "Daily Mail".