Czasem zapinamy górny guzik, środkowy zawsze, ale dolnego nie zapinamy nigdy. Nie ważne ile ich jest, ostatni nigdy nie powinien być zapięty. Podobna zasada tyczy się kamizelek. Jest to najświętsza zasada noszenia garnituru.

Ale skąd się wzięła ta reguła?

Otóż od bardzo grubego króla Edwarda VII. Gdy Edward był jeszcze księciem Walii, garnitury zyskały na popularności. Pokaźny brzuch sprawił jednak, że nie mógł on zapiąć dolnego guzika, bo marynarka źle się na nim prezentowała.

Z szacunku do Edwarda, sąd brytyjski, a za nim cała Anglia, zaczęli nosić marynarki w ten sposób. Jak łatwo można się domyślić, moda przeszła na kolonie, a potem na cały świat.

Ta guzikowa zasada nazywana jest „teorią Edwardian” i istnieje z dwóch powodów.

Sir Hardy Amies, który od ponad 40 lat jest oficjalnym krawcem rodziny królewskiej, tłumaczy, że trzy guziki pozwalają na nienaganne dopasowanie marynarki do talii. Marynarki zastąpiły kurtki jeździeckie, które były zapinane od dołu, więc moda w pewnym sensie musiała stać się użytkowa. Dlatego Edward VII zadecydował, że górny guzik również musi być rozpinany, aby nie krępować ruchów w trakcie jazdy konnej. Ponieważ prezencja była równie ważna, został sam środkowy guzik, który nie krępował ruchów. Edward był w stanie go zapiąć, a jednocześnie mógł utrzymać poły marynarki w miejscu, tak aby ubranie dobrze leżało.

To dość zabawne, że ten „dress code” został ustanowiony przez władcę, który lubił dobrze zjeść.

Edward był nie tylko smakoszem, ale także miłośnikiem mody, dlatego marynarka stała się ważny elementem męskiej garderoby. Moda szybko rozpowszechniła się i stała się symbolem. Kto by się spodziewał, że jej wyjaśnienie jest tak banalne? Bo jak inaczej określić to, że ikoniczne guziki i zasada męskiej mody powstała, bo król był gruby a jednocześnie chciał dobrze wyglądać siedząc na koniu?

Tak czy inaczej, znajomość guzikowych zasad to podstawa dla każdego mężczyzny, a jednocześnie oznaka kultury i dobrego gustu. Warto o tym pamiętać panowie!

Źródło:thisisinsider.com