Ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie obejmują tylko trzech województw na północnym zachodzie. Mieszkańcy pozostałych regionów muszą liczyć się z niebezpiecznymi burzami i ulewami.

Dla woj. lubelskiego, małopolskiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego obowiązują alerty wyższego 2. stopnia.Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesyła w tych regionach SMS-y z ostrzeżeniami.

Po południu grzmieć zaczęło już w Polsce południowo-wschodniej. Po godz. 14 burze przeszły m.in. nad Krakowem, Warszawą i okolicami Radomia.

Synoptycy IMGW alarmują, że niebezpieczne zjawiska meteorologiczne mogą powodować duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia ludzi.

Z północnego zachodu nad Polskę napływają chłodne masy powietrza. Natomiast nad południową, centralną i wschodnią część kraju z południa dociera ciepła i chwiejna masa powietrza.

To oznacza, że zjawiska atmosferyczne do środowego poranka będą bardzo gwałtowne.

Popołudniowych burz należy oczekiwać na całym obszarze wschodniej, centralnej i południowej Polski - także na Mazurach, Podlasiu i Mazowszu iraz w Łódzkiem i na Opolszczyźnie.

W pasie wschodnim burze mogą przyjmować nawet charakter lokalnych nawałnic, z krótkotrwałym, ale ulewnym deszczem (do 25 litrów na metr kw.), lokalnymi opadami gradu i porywami wiatru do 100 km/h. Nawałnice mogą uszkadzać linie energetyczne oraz przewracać drzewa.

Uważajmy, bo nie wyklucza się, że na obszarze tym mogą pojawić się również trąby powietrzne - ostrzegają w prognozie dla Wirtualnej Polski synoptycy biura Cumulus.

Ulewy mogą powodować podtopienia i zalania.

Pogoda. Dopiero nad ranem się uspokoi

Do końca dnia termometry wskażą od 13-17 st. C na północnym zachodzie przez 21-23 st. C w centrum do 25-26 st. C na południu i na wschodzie kraju. Najgoręcej będzie tuż przed burzami na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, w Małopolsce i Świętokrzyskiem.

Burze będą wygasać dopiero w nocy - najdłużej utrzymają się na Lubelszczyźnie i w Podlaskiem.