W porównaniu z rokiem 2018 stacji sprzedających paliwo wątpliwej jakości jest dużo mniej. Mimo to w czasie kontroli przeprowadzanych od stycznia do końca kwietnia norm nie spełniło 1,9 proc. przypadków (w porównaniu do 3,9 proc. w 2018 r.). Wśród punktów budzących wątpliwości kontrolerów nie znalazła się tym razem żadna stacja należąca do dużej sieci.

Stacje, na których UOKiK zakwestionował jakość paliwa:

Woj. dolnośląskie:

- KOL-BENZ, Nowa Ruda, ul. Słupiecka 9B - olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

- K. Pijarowska, D. Kraus, Nowa Ruda, ul. Kłodzka 46 - benzyna (pozostałość po destylacji)

Woj. kujawsko-pomorskie:

A. Finc, Toruń, ul. Polna 113 - olej napędowy (niewłaściwa zawartość siarki - kontrola wstępna i powtórna)

Woj. podlaskie:

Pronar, Brańsk, ul. Armii Krajowej 2 - olej napędowy (niewłaściwa temperatura zapłonu)

Woj. zachodnio-pomorskie:

Rolmasz, Darłowo, ul. Dąbrowskiego 1 - olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna)

KGK, Koszalin, ul. Szczecińska 55 - olej napędowy (niewłaściwa stabilność oksydacyjna - kontrola wstępna i powtórna)

HIL-GAZ, Pełczyce, ul. Chrobrego 52 - benzyna

Czym może się skończyć tankowanie paliwa złej jakości? Przede wszystkim stopniowym niszczeniem napędu samochodu. Dodatkowo może zwiększyć się zapotrzebowanie na paliwo, a w spalinach wzrośnie ilość szkodliwych substancji. 

Można się zabezpieczyć przed takim ryzykiem. Przede wszystkim tankujmy na znanych, sprawdzonych stacjach, a do tego na wszelki wypadek zawsze zachowujmy paragon. Dzięki temu, w razie problemów z silnikiem zauważonych niedługo po zatankowaniu, będziemy mogli dochodzić swoich praw nie płacąc za naprawę z własnej kieszeni.