W ostatnią niedzielę, podczas programu „Big Brother Arena”, emitowanego na żywo, z programu odpadła Kasia Olek. Chwilę po wyjściu z domu Wielkiego Brata kobieta zapowiedziała, że ma zamiar zostać sławna. – Teraz wybuchnę! – powiedziała w rozmowie z Bartkiem Jędrzejakiem.

Fani nowej edycji reality show doskonale wiedzą, że Kasia w programie była raczej spokojna i wycofana. Nie dała się poznać ze swojej szalonej i energicznej strony, chociaż za taką osobę się uważa. Olek stwierdziła, że w programie nie miała szansy rozwinąć skrzydeł ze względu na to, że trafiła na silną grupę ludzi. Jej współmieszkańcy okazali się być silniejszymi osobowościami, które nieco stłamsiły jej potencjał.

Po wyjściu z domu Wielkiego Brata Kasia Olek chętnie pokazuje się w mediach i udziela wywiadów. Ostatnio odpowiedziała na kilka pytań portalowi Pomponik.pl. Opowiedziała m.in. o swoich zobowiązaniach finansowych. Reporter był ciekawy, kto zajmował się tego typu sprawami, kiedy ona była zamknięta w domu.

– Nie mam stałej pracy ani nikogo na utrzymaniu. Nie musiałam tego planować, jedynie zapłaciłam za mój pokój, który wynajmuję za dwa miesiące z góry. Nad resztą czuwała moja mama – powiedziała Kasia.

Przy okazji uchyliła rąbka tajemnicy w kwestii wynagrodzenia uczestników „Big Brothera”. Z jej wypowiedzi wynika, że bohaterowie otrzymują wynagrodzenie za sam udział w programie. Nie są to jednak duże kwoty. Reporter zapytał ją, czy w programie zarobiła więcej niż średnia krajowa (czyli 3 600 netto) – Nie. Mało zarobiłam, nadal jestem biedna. Nie jest to wielka kasa, którą zarabiamy po wyjściu – wyznała Kasia.

Myślicie, że Kasia ma szansę zostać gwiazdą?