Nikt nie zauważył, kiedy został sam. 6-letni chłopiec zwrócił uwagę personelu KFC, kiedy bez opieki dorosłego chodził po restauracji na dworcu w mieście Hangzhou. Jeden z pracowników pytał go o rodziców, ale maluch w milczeniu biegał po lokalu.

W kieszeni 6-latka znaleziono list od matki. Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili przypuszczenia pracowników KFC - chłopiec został porzucony. Z listu jego matki funkcjonariusze dowiedzieli się między innymi, że 6-latek jest autykiem.

Napisała, że nie stać jej na wychowanie chorego syna i "nie może już tak żyć". Wyraziła nadzieję, że jakiś "dobry Samarytanin" zaopiekuje się chłopcem lub przynajmniej zawiezie go do sierocińca - poinformowała chińska policja.

Zakryła twarz czapką i wsiadła do pociągu. Policja z pomocą nagrań monitoringu miejskiego szybko ustaliła, jak wygląda i dokąd udała się matka chłopca. Dwa dni później została zatrzymana w wynajętym domku kempingowym.

28-latka wyznała, że trzy lata temu jej mąż porzucił rodzinę. Kobieta tłumaczyła w czasie przesłuchania, że zarabia równowartość 433 dolarów miesięcznie i musiała zatrudniać pełnoetatowego opiekuna do syna za 289 dolarów miesięcznie.

Teraz 6-latek przebywa w ośrodku opieki społecznej. Według lokalnych mediów wiele rodzin zadeklarowało chęć pomocy chłopcu. Jego matka przebywa w areszcie. Policja prowadzi śledztwo przeciwko 28-latce.