Wiedziała, że siostrzenica będzie najszczęśliwsza pod słońcem, gdy dostanie wymarzoną lalkę. Wzrok kobiety zatrzymał się na dziesięcioletnim chłopcu, który również stał przy lalkach. Nie mogła oderwać od niego wzroku.

Kobieta powoli zbliżyła się do chłopca. Było w nim coś takiego, co przykuwało jej uwagę, chociaż pozornie niczym się nie wyróżniał. Brązowe włosy wysuwały mu się spod czapki z daszkiem. Miał ubrane lekko brudne jeansy i niedbale zasznurowane, szare trampki.

Biło od niego uczucie smutku. Spojrzał na kobietę, gdy ta była tuż obok, udając że ogląda lalki. On również patrzył na Barbie. Na rękawie koszulki miał zawiązaną różową wstążkę.

Kobieta przyglądała się jej z zaciekawieniem, zastanawiając się o co chodzi i dlaczego ten chłopiec ogląda lalki.

Źródło:flickr.com

W końcu nie wytrzymała i zapytała, czy podać mu lalkę z górnej półki. Szukała po prostu pretekstu, aby z nim porozmawiać. Wydawał się być nieobecny, a kiedy na nią popatrzył, kobietę poraził smutek, który miał w oczach. Nie był to smutek dziecka, które chce zabawkę, ale nie ma pieniędzy – było to spojrzenie wypełnione dorosłym, świadomym bólem kogoś, kto jest bardzo zraniony.

– Chcę kupić tamtą lalkę siostrze, ale nie mam tyle pieniędzy – powiedział chłopczyk.

Kobieta nie miała pojęcia co zrobić. Stwierdziła tylko, że niedługo będą Święta i Mikołaj na pewno wymyśli coś, aby przynieść lalkę jego siostrze.

– Tam, gdzie jest moja siostra, św. Mikołaj już nie przyjdzie – chłopiec spojrzał na nią najsmutniejszym wzrokiem jaki kiedykolwiek widziała. Bała się zadać kolejne pytanie, ale po prostu musiała wiedzieć.

– A gdzie jest Twoja siostra?

– Jest w niebie. Chcę, żeby miała tam coś pięknego ode mnie. Mama też tam niedługo będzie, więc pomyślałem, że zabierze prezent dla siostry,

Kobieta nie wiedziała jak zareagować. To brzmiało jak jakiś makabryczny żart, wystarczyło jednak spojrzeć w oczy chłopca, aby wiedzieć, że nie kłamie.

Stało się coś potwornego i stanie się coś jeszcze gorszego…

Źródło:twitter.com

Niewiele myśląc, kobieta spojrzała do portfela. Starczy jej na obie lalki – tę dla jej siostrzenicy oraz tę dla siostry chłopca. Jego spojrzenie pojaśniało, gdy powiedział biorąc od niej pieniądze:

– Naprawdę? Mogę też kupić mamie jej ulubione kwiaty! Mama kocha białe róże – chwycił lalkę i pognał w stronę kasy.

Kobieta została między półkami sama, zastanawiając się, czy na pewno dobrze postąpiła. A może on to wszystko zmyślił? Pewnie głupio straciła pieniądze… Nadal zamyślona, zapłaciła za lalkę dla siostrzenicy i przeszła koło stoiska z gazetami, gdy nagle zauważyła nagłówek, który momentalnie zmroził jej krew w żyłach.