Sympatyczny Łukasz Darłak był nazywany przez internautów "królem dramatu". Uczestnik lubił filozofować, uzewnętrzniać swoje przemyślenia, a przy tym dość emocjonalnie reagować na różne sytuacje w domu. Już na samym początku podpadł domownikom za nieszczerość w kwestii swojej orientacji seksualnej, gdy zaprzeczył, że jest gejem. Potem próbował wybrnąć, tłumacząc, że jest biseksualny ze skierowaniem na homo, ale tym wyznaniem tylko naraził się na brutalne drwiny domowych samców Alfa.

OSTRO w "Big Brotherze"! "ON SIKA NA SIEDZĄCO". Internauci linczują Tomka za zranienie geja Łukasza

W programie Łukasz najlepiej dogadywał się z dziewczynami, zwłaszcza Magdą i Justyną, nierzadko pełniąc rolę ich powiernika i psychologa. Wrażliwy gej był bez wątpienia jednym z najinteligentniejszych i najbardziej charakterystycznych uczestników programu, niestety działało to w dwie strony - przez swoją wyrazistą osobowość niejednokrotnie narażał się na nominacje. W niedzielnym odcinku za jego odejściem głosowało aż 40 proc. widzów.

Wychodząc z domu Wielkiego Brata Łukasz wyznał, że jest zaskoczony wynikami głosowania.

Jestem w szoku, choć mogłem się tego spodziewać, bo wiedziałem, że nie pasuję do większości ludzi tam. Ale chciałbym mimo wszystko zostać dłużej. To jeszcze nie był mój czas - mówił Bartkowi Jędrzejakowi.

Fani na Instagramie też uważają, że Łukasz nie powinien odpaść z programu, bo - jak piszą - teraz w domu zrobi się już zupełnie nieciekawie.

W sumie, to szkoda, był jaki był, ale z nim coś się działo w tym nudnym domu - czytamy w komentarzach.

Produkcja zadbała, by w programie nie brakowało ciekawych postaci. Dziś ogłoszono, że miejsce po Łukaszu w domu Wielkiego Brata zajmie chłopak Justyny Żak.

Będziecie tęsknić za Łukaszem?