Aż trudno uwierzyć, że od śmierci Witolda Pyrkosza właśnie mijają dwa lata. Serialowy Lucjan Mostowiak zmarł w sobotę, 22 kwietnia. Przez ostatnie trzy tygodnie swojego życia walczył z zapaleniem płuc. Niestety, nie udało mu się wygrać z chorobą.

W serialu „M jak miłość” godnie uczcili jego pamięć. Do dziś jest on wspominany w różnych scenach. O jego osobie nie pozwala zapomnieć serialowa żona aktora Barbara Mostowiak.
Kiedy gramy sceny, w których mogę zaznaczyć jego obecność, robię to. Życie jest takie, że przychodzą nowi – wnuki, prawnuki, dom się zapełnił nowymi osobami... ale bez Witka to już nie jest ten sam dom. Dla mnie osobiście Witek zawsze będzie w tej mojej kuchni i naszym pokoju. Od 18 lat był, jest i będzie – mówi „Super Expressowi” Teresa Lipowska.

Aktorka z sentymentem wspomina ich wspólne sceny odgrywane w kuchni i krzesło, na którym siadał Pyrkosz. – To krzesło, na którym siedział, stoi w tym samym miejscu, bo należy do niego. Nikomu nie pozwalam na nim siadać. Czasami jak chcę poczuć jego obecność, sama na nim przysiadam. Myślę, że Witek cały czas jest w jakiś sposób z nami– dodaje.