Po kilku tygodniach emisji "Big Brothera" widzowie zżyli się z uczestnikami. Mają swoich faworytów i na bieżąco komentują wszystko, co dzieje się w domu Wielkiego Brata.

Życie pod dachem w grupie ma swoje plusy i minusy. Jak się okazuje, jednym z problemów jest utrzymanie porządku. W jednym z ostatnich odcinków pokazano plamę oraz garść włosów. Nie spodobało się to Wielkiemu Bratu, który błyskawicznie wezwał do pokoju zwierzeń Kasię i poprosił o posprzątanie.

Nie uszło to uwadze internautów. "Takiego syfu w domu "BB" to chyba dawno nie było. (...) Ciuchy walają się po podłodze, a z tą plamą i włosami na komodzie to już przesada. Czy nikt ich porządku nie nauczył?" - zauważa jeden z widzów, który nie jest w stanie uwierzyć w to, co zobaczył na ekranie telewizora.

"Mi to nie przeszkadza. Ich sprawa czy chcą żyć w bałaganie czy nie" - tłumaczy internauta.
"Mnie tam by było wstyd" - odpowiada ktoś inny.

Jak widać kwestia czystości budzi emocje i pokazuje, że w grupie jest zdecydowanie ciężko ją utrzymać.