Jak wstępnie ustaliła policja, do tragedii doszło, kiedy 2-letni chłopiec bawił się na podwórku pod swoim domem. Kierowca śmieciarki prawdopodobnie cofał, próbując wyjechać z podwórka. Wiele wskazuje na to, że kierowca nie zauważył chłopca.

– Doszło do tragicznego zdarzenia, w wyniku którego dwuletni chłopiec poniósł śmierć. Prawdopodobnie został potrącony przez samochód ciężarowy typu śmieciarka – poinformował Daniel Kolasiński z policji w Kołobrzegu w rozmowie z Polsat News.

Sprawę bada prokuratura. Przesłuchany zostanie zarówno kierowca, jak i świadkowie zdarzenia. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kołobrzegu zapewniło pomoc psychologiczną rodzicom zmarłego dziecka.