Urodzony w 1958 roku Krzysztof Pomorski posługiwał się pseudonimem "Piotr" w rozmowach z zaprzyjaźnionymi pedofilami o pseudonimach: „Ona” i „Włodek”. Trójka zboczeńców prowadziła ożywioną korespondencję w latach 2004-2009. W rozmowach z nimi Krzysztof Pomorski opisywał porwania, brutalne gwałty na małoletnich dziewczynkach i w końcu sceny mordów. 

Pierwszy list gończy policja wystawiła za Krzysztofem Pomorskim w 2013 roku, dwa lata po tym jak Prokuratura Okręgowa w Łodzi postawiła mu zarzuty rozpowszechniania dziecięcej pornografii. Sprawa została umorzona w grudniu 2013 roku z uwagi na to, że śledczy nie potrafili odkryć miejsca pobytu mężczyzny. Dziennikarka Polsatu, która zajęła się sprawą w 2016 roku, ustaliła miejsce pobytu "Piotra" w dwa tygodnie.

11 stycznia w związku z odwieszeniem starego postępowania postępowania za Krzysztofem Pomorskim wystawiono kolejny list gończy . "Piotr" poszukiwany jest na podstawie dwóch artykułów: Art. 202 § 4aSprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej lat 15 oraz Art. 203 Doprowadzanie innej osoby przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub wykorzystując stosunek zależności lub krytyczne położenie do uprawiania prostytucji (zmuszanie do prostytucji).

18 stycznia, po informacjach telewizji Polsat News, śledczy wszczęli odrębne śledztwo dotyczące gwałtu i zabójstwa 6-letniej dziewczynki w 2008 roku. - Tych zarzutów nie obejmuje jednak list gończy - podkreśla w rozmowie z Fakt24.pl Joanna Kącka z łódzkiej policji.

Mężczyzna wysłał do Prokuratury Okręgowej w Łodzi list, który pozwala na ustalenie prawdopodobnego miejsca pobytu. Jest to Federacja Rosyjska. W liście tłumaczył, że jest niewinny.