"M jak miłość" odcinek 1437 - poniedziałek, 15.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2

Nieszczęścia chodzą parami, a w "M jak miłość" Kinga przekona się o tym wyjątkowo boleśnie. W 1437 odcinku "M jak miłość" będzie rozdarta między ludźmi, którym kocha najbardziej na świecie. Z jednej strony ani na chwilę nie opuści jej strach o życie Magdy, która wciąż nie odzyska przytomności po zapaści i niewydolności wywołanej przez narkotyki. Z drugiej Zduńska będzie się zamartwiać o własne dzieci. Bliźniaczki Zuzia i Emilka nagle zachorują.

Kinga zaraz po kolejnej wizycie w szpitalu u Magdy, podczas której będzie wspierać zrozpaczonego Andrzeja Budzyńskiego (Krystian Wieczorek) wróci do domu do dzieci. W tym czasie córeczkami Zduńskich zajmie się Marysia Rogowska (Małgorzata Pieńkowska), która okaże synowej wielkie wsparcie pod nieobecność Piotrka.

- Czekam aż teściowa wróci z bliźniaczkami od lekarza i natychmiast jadę znowu do Magdy... - powie drżącym głosem Kinga swojej przyjaciółce Ance (Weronika Rosati). W 1437 odcinku "M jak miłość" ani na chwilę nie przestanie się bać o bliźniaczki i Magdę, którą przecież kocha jak siostrę.

Nie wyjaśni jednak Ance jaka choroba przytrafiła się 2-miesiącznym dziewczynkom - Zuzi i Emilce. Najwyraźniej jednak nic poważnego, jakaś niegroźna infekcja, skoro to Marysia zabierze je do lekarza, a Piotrek nie wróci z delegacji, na którą wysłał go Adam Werner (Jacek Kopczyński). Po tragedii Magdy cała kancelaria będzie na głowie Zduńskiego i Wernera.

Kilka godzin później, w 1437 odcinku "M jak miłość", stan chorych bliźniaczek pogorszy się do tego stopnia, że Kinga nie będzie mogła już zostawić niemowląt pod opieką Marysi. Nie przyjdzie nawet do Magdy do szpitala gdzie przy pogrążonej w śpiączce przyjaciółce wciąż będą czuwać Anka i Kamil (Marcin Bosak). - Bliźniaki się rozchorowały, więc musiała z nimi zostać w domu, nie mogła się wyrwać... - wyjaśni Anka swojemu byłemu kochankowi.