Jak ustaliła Wirtualna Polska, 17 kwietnia pełnomocnik Tomasza Komendy złoży do Sądu Okręgowego we Wrocławiu wniosek o ponad 18 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne skazanie i nękanie w więzieniu. – Dokumenty są już niemal gotowe. Zobaczymy, co dalej będzie się działo z wnioskiem i który sędzia zajmie się tą sprawą – mówi Wirtualnej Polsce mec. Zbigniew Ćwiąkalski.

Wątpliwości mec. Ćwiąkalskiego budzi fakt, że jednym z sędziów, który może zostać wylosowany do rozpatrzenia wniosku o odszkodowanie dla Tomasza Komendy, jest Mariusz Wiązek. To sędzia, który przed laty niesłusznie skazał Komendę, a teraz przewodniczy Wydziałowi III Karnemu Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który rozpatrzy wniosek. Pisał o tym "Fakt".

- Sprawa o odszkodowanie jeszcze nie wpłynęła i na razie nie podejmujemy żadnych działań. Jeśli pełnomocnik ma wątpliwości co do tego, że nasz sąd nie powinien się zajmować tym wnioskiem, to mógł się zwrócić do Sądu Najwyższego, by wskazać inny sąd – mówi Wirtualnej Polsce Marek Kotelarski z Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Okazuje się, że nie ma możliwości, by o odszkodowaniu decydował sędzia, który skazał Tomasza Komendę. - Sąd podejmie działania, gdy wniosek wpłynie. Wówczas wprowadza się sprawę do systemu, który losuje sędziego. W wydziale jest 14 sędziów, w tym sędzia Wiązek. Teoretycznie może wylosować tę sprawę, ale jest oczywistym, że skoro orzekał w tej sprawie, to na pewno złoży oświadczenie, żeby wyłączyć go od rozpoznania. Dlatego wszelkie spekulacje są zbędne – mówi Marek Kotelarski.