Młody W. najpierw pił alkohol, a potem wsiadł za kółko osobowego golfa. Potem zaczął pędzić przez miasto, łamiąc przy tym wszystkie możliwe przepisy. W końcu wjechał w zaparkowane przy drodze samochody i zaczął uciekać na piechotę. Świadkowie wezwali stróżów prawa, którym udało się złapać uciekiniera.

– K...y, ch..e, nie wiecie kim jestem? Nie wiecie kto jest moim dziadkiem? – krzyczał przestępca do policjantów.

Prawdziwy „popis" dał także w szpitalu, gdzie zabrali go policjanci, by pielęgniarki pobrały mu krew do badań. Dominik W. szarpał się i wyzywał bezradne kobiety. Aż 5 policjantów musiało go przytrzymać, by pracownice szpitala wypełniły swój obowiązek. Okazało się, że w żyłach wnuka Wałęsy krążą ponad 2 promile alkoholu.

To nie jedyne grzechy młodego Wałęsy. 22-lateko odpowiadał już za dźgnięcie nożem swojej dziewczyny oraz powalenie na ziemię byłej dziewczyny swojego brata. Chluby dziadkowi nie przynosi…