Rozstanie Justyny i Piotra Żyłów było jednym z najgłośniejszych rozstań 2018 r. Głównie za sprawą wpisów partnerki skoczka na Instagramie. Justyna wcześniej żyła w cieniu męża, ale w końcu postanowiła przerwać milczenie. Żyła poinformowała swoich obserwatorów o tym, że sportowiec ma kochankę, a ich małżeństwo powoli się rozpada. Poza tym sugerowała, że Żyła nie ma czasu dla swoich dzieci i woli spotykać się z nową kobietą.

Skoczek długo milczał, ale w końcu odniósł się do wpisów żony. Poinformował, że ich małżeństwo od dawna przechodzi kryzys, ale nie jest prawdą, że ma kochankę i nie chce spotykać się z dziećmi. Po kilku głośnych wpisach Justyny większość zaczęła myśleć, że to koniec medialnej burzy.

Niestety, Justyna co jakiś czas ma potrzebę uzewnętrznienia się w mediach. Tym razem odniosła się do komentarzy, które pojawiają się w sieci. Fani Żyły komentują, że dzięki rozstaniu z żoną, sportowiec zaczął znowu dobrze skakać. Justyna nie wytrzymała.

- Niewiele osób wie, jak to jest żyć ze sportowcem, więc bolą mnie treści, które mówią o tym, że Piotrek odcinając się od „toksycznej baby” w końcu dobrze skacze. Gdyby nie skakał byłoby, że jest zmęczony przez medialną wojnę. Jednak nasza historia to 15 lat, w których nie udzielałam się medialnie, a Piotrek pracował. Teraz mimo wszystkiego nadal mu kibicuje. Będę to robiła niezależnie od tego, komu się to podoba, bo łączą nas dzieci i 15 lat pracy i poświęcenia, by mógł odnosić sukcesy. Tego mu życzę z całego serca, a także wygranej na turnieju! - napisała na Instagramie.

Po publikacji posta Justyna Żyła zablokowała też możliwość komentowania. Głównie dlatego, że początkowo pojawiło się wiele nieprzychylnych opinii pod jej adresem.