"M jak miłość" odcinek 1436 - wtorek, 9.04.2019, o godz. 20.55 w TVP2

W "M jak miłość" Kinga i Piotrek są małżeństwem idealnym. Zakochali się w sobie już w liceum, a teraz mają czwórkę dzieci i duży dom na ulicy Deszczowej. Co wydarzy się dalej? W 1436 odcinku "M jak miłość" Zduńska będzie niemal pewna, że jej mąż prowadzi podwójne życie. Wszystko przez wezwanie do zapłaty dotyczące innego mieszkania... 

Kinga zrobi się podejrzliwa, przeszuka rzeczy męża i powoli zacznie godzić się z tym, że ich małżeństwo jest już przeszłością. O wszystkim powie Marii i Barbarze, które wpadną do niej na herbatkę. 

-Mam dowody. Chcecie zobaczyć? Proszę bardzo. To są klucze do mieszkania, faktury, za nowe meble do kuchni, za telewizor, za całe wyposażenie mieszkania. 
-Nie, to niemożliwe - powie Rogowska.
-A jak zobaczyłam to, wszystko zaczęło mi się układać w jedną całość - powie pokazując wizytówkę prostytutki Sandry (Anna Oberc). - Niczego nie zauważyłam, niczego się nawet nie domyśliłam. Żyjemy szybko, ciągle się mijamy. Ja się skupiłam na dzieciach i w ogóle nie zauważyłam, że sypie mi się małżeństwo.
-To niemożliwe - powtórzy Maria.
-To są fakty, a z faktami się nie dyskutuje.
-Kingusiu to wszystko się jakoś wyjaśni - wtrąci Barbara, która też nie uwierzy, że jej wnuk byłby do tego zdolny. 

W 1436 odcinku "M jak miłość" kobiety zaczną działać. Zaproszą sąsiada na obiad, a Werner bez cienia podejrzeń przyjdzie na pyszne pierogi Mostowiakowej. Podczas rozmowy kobiety delikatnie zaczną nasuwać temat Piotrka. Adam ciągnięty za język szybko się wygada... 

-Piotrek jest młody, rozwojowy. Kupił kawalerkę. To miała być taka forma inwestycji i niespodzianka dla Kingi - powie i wszystkie panie odetchną z ulgą. W tym oczywiście Kinga, która będzie podsłuchiwać całą rozmowę.

Uff! Małżeństwo Kingi i Piotrka uratowane. Ale kryzys był naprawdę blisko!