List pani Alicji został opublikowany na facebookowej stronie "Ratownictwo medyczne - łączy nas wspólna pasja". Kobieta napisała, że w środę, chwilę przed tragedią, przyszła na peron odebrać z pociągu swojego znajomego.

"Byłam na peronie kilka minut przed całą sytuacją czekając na pociąg, którym miał do Poznania wrócić mój gość. Siedząc przodem do przejazdu kolejowego, z niepokojem obserwowałam karetkę na torach..." - pisze pani Alicja.

Wyjaśnia, że sądziła, że to jakaś interwencja pogotowia na przejeździe, potem, że to zasłabnięcie kierowcy. "Chciałam podejść i powiedzieć 'zaraz nadjeżdża pociąg, uważaj(cie), odejdźcie'. Nie zdążyłam..." - pisze dalej.

"Wybuch niczym bomby jądrowej, spowodowany przez trafiający w samochód pociąg, tkwi przed moimi oczami do teraz. Podeszłam (wraz z moim gościem), jeszcze w tym pyle i latających elementach samochodu, minęłam leżący but... Usłyszałam jęk człowieka" - relacjonuje. Wezwała pomoc.

Kobieta pisze o mężczyźnie o imieniu Sebastian. Podeszła do niego i przekonywała, że pomoc za chwilę nadjedzie. "Nie wystarczyło mi odwagi patrzenia na niego, na przygniecionego człowieka i na bycie z nim - podtrzymywania go na duchu i woli walki. Byłam obok" - czytamy dalej w liście.

Kobieta informuje także, że zgłosiła się na policję jako świadek i złożyła zeznania.

????????????⚫️Alicja świadek wczorajszego tragicznego zdarzenia pisze: "Dzień dobry, dziś, dobę po wczorajszej katastrofie mam...

Opublikowany przez Ratownictwo Medyczne - łączy nas wspólna pasja. Czwartek, 4 kwietnia 2019

Puszczykowo. Hołd zmarłym kolegom z zespołu P6

Pracownicy pogotowia ratunkowego w wielu miastach, w czwartek, dokładnie o godzinie 15.45 oddali hołd zmarłym kolegom z zespołu P6.

Prokuratura prowadzi postępowanie ws. wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w wyniku którego zginęły dwie osoby oraz ws. spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Przesłuchano już niektórych świadków. W środę w Puszczykowie przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakładu medycyny sądowej.

W sieci udostępniono drastyczne wideo z tego zdarzenia. Widać na nim, jak pojazd staje na chwilę na przejeździe. Następnie kierowca cofa, próbując ustawić karetkę równolegle do torów.

Tak doszło do tragicznego wypadku karetki - nagranie z monitoringu

Moment tragicznego wypadku karetki na przejeździe kolejowym zarejestrowały kamery monitoringu. Link do artykułu w komentarzu pod filmem.

Opublikowany przez Ochotnicza Straż Pożarna - OSP.pl Czwartek, 4 kwietnia 2019