Justyna Żyła od pierwszego odcinka nie radziła sobie najlepiej w "Tańcu z Gwiazdami", a jurorzy wylewali na nią kubły zimnej wody. Początkowo wiele osób myślało, że być może to stres, a z odcinka na odcinek będzie lepiej. Niestety, tak nie było.

Wiele godzin na sali treningowej nie przyniosło lepszych efektów. W każdym odcinku jurorzy widzieli wszelkie niedociągnięcia. W kuluarach mówiło się nawet, że Barański stracił już jakiekolwiek nadzieje na finał, co oczywiście mu się nie podobało. W każdym razie, przed kamerami robił dobrą minę do złej gry i przed jurorami bronił swojej partnerki.

W poniedziałkowym (1 kwietnia) wydaniu "Flesza" pojawił się wywiad z tancerzem, w którym ocenił taniec Justyny Żyły. Wówczas para jeszcze walczyła w programie. Barański znów stanął po stronie Żyły, jednak też surowo ocenił ich zmagania. - Nasz debiut był najgorszym występem w historii "Tańca z Gwiazdami". Niestety, muszę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością. Praca z Justyną to dla mnie nauka cierpliwości. Patrzę jednak na nas z optymizmem. Taka partnerka uczy mnie podchodzić do mojej pracy z większą wyrozumiałością. To jest życiowa lekcja, którą muszę odrobić - powiedział.

Tancerz przyznał, że zawsze będzie bronił swoich partnerek. Dodał, że miewał lepsze partnerki w programie niż Żyła, jednak bardzo ją polubił. - Wiem, że może Justyna nie jest najzdolniejszą osobą, jaka mi się trafiła w programie, ale zżyłem się z nią. Uważam, że jest dobrą osobą, taką z sercem na dłoni. Jest na pewno bardzo empatyczna, czasem może trochę naiwna. Ale z pewnością bije od niej dobro. Bardzo ją polubiłem - oznajmił.