Wszystko to zmieniło się w tym roku, kiedy zaproszenie do udziału w familijnym show otrzymała Justyna Żyła. Do niedawna anonimowa żona słynnego skoczka podbiła media tabloidowe swymi dramatycznymi próbami zaistnienia w show biznesie. Okładka Playboya i występ w lokalnej telewizji najwyraźniej poskutkowały, bowiem Justyna niespodziewanie stała się największą sensacją 22. sezonu TzG.

Mimo kompletnego braku wyczucia rytmu i energii na poziomie ukwiału, co często było jej wypominane przez "Czarną Mambę", celebrytce udało się zająć ósme miejsce na dwunastu uczestników, co, biorąc pod uwagę jej umiejętności, było nie lada wyczynem. Podobnie zdaje się myśleć sama Justyna, która nie wyglądała na specjalnie zasmuconą, kiedy w ostatni piątek ogłoszono jej eliminację. Wręcz przeciwnie, celebrowała zakończenie swojej przygody w czułych objęciach swego tanecznego partnera, Tomasza Barańskiego, i kolegi z programu, Jakuba Kucnera. Na poprawę humoru Żyła otrzymała także wielkiego, różowego króliczka, którego z zadowoleniem trzymała za długie uszy.

Myślicie, że Tomek ucieszył się, że jego przygoda z Justyną dobiegła końca?