Do tragedii doszło w czwartek około 16:30 na drodze wojewódzkiej 776 w Broniszowie (woj. świętokrzyskie).

– Kierujący osobową toyotą 30-letni mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem i wypadł z drogi, a później uderzył w drzewo. Niestety zmarł na miejscu. Jak się później okazało, to policjant z województwa małopolskiego – mówił Onetowi nadkom. Kamil Tokarski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.



Jak przyznał w rozmowie z "Echem Dnia" mł. bryg. Krzysztof Jach, oficer prasowy kazimierskiej straży pożarnej, siła uderzenia była tak duża, że samochód rozpadł się na kawałki. Jego akumulator znajdował się około 30 metrów od miejsca wypadku.



Funkcjonariusze będą teraz ustalać, jaka była przyczyna tragicznego wypadku.