Uczestnictwo Justyny Żyły w programie "Taniec z gwiazdami" wzbudza dużo emocji. Pierwsze występy nie wyszły jej najlepiej. Ostatni odcinek przyniósł jednak spore zmiany – Justyna zebrała od jury dużo komplementów, co z pewnością dodało jej pewności siebie. W rozmowie z portalem "Newseria" była żona skoczka narciarskiego zdradziła, jak wyglądają jej treningi.

Justyna przyznała, że z natury jest romantyczką, co oznacza, że nostalgiczne utwory i tańce są dużo bliższe jej sercu. Ostatnio jednak musiała zmierzyć się z czymś zupełnie dla siebie nowym – seksowną rumbą. Nie zmartwiło ją to. "Cieszę się, że mogłam się pokazać z innej strony, takiej bardziej kobiecej" – powiedziała w rozmowie z portalem.

Po chwili dodała, że treningi do ostatniego odcinka były dla niej bardzo szczególnie trudne. "W pewnym momencie Tomek zapytał, co się dzieje. A ja zawstydziłam się. Jesteśmy na tej sali ponad miesiąc, trenujemy różne tańce, a ja autentycznie się zawstydziłam. Było mi trudno ze względu na to dotykanie się w rumbie. To było dla mnie szczególnie kłopotliwe – otworzyć się przed tyloma ludźmi, ale cieszę się, że się udało" – powiedziała Żyła.