Z dokumentów, do których dotarł Fakt, wynika jasno, że rezydencja z ogrodem warta prawie 5 mln. złotych nie należy do żadnego z małżonków. Co prawda w 2011 roku media donosiły, że Dominika Tajner, zamierzała kupić posiadłość nowego ukochanego, jednak według naszych informacji do tej transakcji nie doszło. Powodem był prawdopodobnie fakt, że na willi już wówczas ciążyły liczne długi, w tym ponad milion franków szwajcarskich bankowego kredytu.

Oprócz banku swoje pretensje do rezydencji zgłosił także urząd skarbowy. Piosenkarz zalegał bowiem od 2008 roku z płaceniem podatków i winien był państwu ponad 460 tysięcy złotych. Jakby tego było mało o swoje pieniądze upomniały się również dzieci wokalisty z małżeństwa z Mandaryną (42 l.), czyli Xavier (17 l.) i Fabienne (16 l.). Wiśniewski bowiem od lat nie płacił zasądzonych przez sąd alimentów.

Jedynym sposobem na rozwiązanie finansowej pętli okazało się wystawienie domu na licytację. Doszło do niej w 2011 roku. Wówczas posiadłość kupiła spółka handlowa, która kilka lat potem sprzedała ją prywatnemu inwestorowi. Ten szybko pozbył się feralnego domu i w 2015 roku sprzedał rezydencję (wraz z lokatorami) warszawskiej firmie deweloperskiej. A to oznacza tylko jedno: w tej chwili Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska nie mają prawa własności domu, w którym piosenkarz nadal mieszka.