Małżeństwo Żyłów rozsypało się rok temu, gdy Justyna poinformowała na Instagramie, że skoczek porzucił rodzinę dla kochanki i nie interesuje się dziećmi. Od tamtej pory u obojga wiele się zmieniło. Piotrowi podobno w nowym związku urodziło się dziecko (tak twierdziła Justyna), z kolei Justyna porzuciła życie gospodyni domowej i została celebrytką. Po sesji w "Playboyu" dostała własny program w telewizji i zdecydowała się wziąć udział w "Tańcu z gwiazdami".

Niestety, mimo usilnych starań Justyny, by Piotr wrócił do rodziny, para rozwiodła się. Na początku wszystko wskazywało na to, że nie będzie to szybki ani pokojowy rozwód, głównie ze względu na sprawy majątkowe. Ale Żyłom jakoś udało się dojść do porozumienia i zakończyć małżeństwo bez orzekania o winie.

Gdy Justyna zajęła się karierą w telewizji, Piotr chyba spojrzał na nią łaskawszym okiem, bo - jak zdradza tańcząca celebrytka - ich relacje ostatnio coraz lepsze.

Mamy kontakt. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Wstawiłam zdjęcie też szwagra na podium, bo bił życiówkę za życiówką. Ja naprawdę bardzo im kibicuje i podziwiam jako sportowców. Wszystko się układa i idzie w dobrym kierunku. Przede wszystkim dla dobra naszych dzieciaków - powiedziała Justyna w rozmowie z Interią.

Piotr i Justyna znowu się do siebie zbliżyli i obecnie utrzymują przyjacielskie relacje. Justyna kibicuje mężowi w zawodach, a on jej w występach w "Tańcu z gwiazdami". Wcześniej Justyna żaliła się, że Piotr nie interesuje się dziećmi. Teraz podobno nie ma problemu z przejęciem opieki na Jakubem i Karoliną, gdy Justyna trenuje do programu.

Informowałam go, że istnieje taka opcja i pytałam, czy jest mi w stanie bardziej pomóc w opiece, jeśli chodzi o dzieciaki. Tak, tak, pomaga - mówi zadowolona Justyna.

Piotr na razie skupia się na końcówce sezonu w Pucharze Świat, ale wkrótce będzie miał więcej czasu, by pokibicować Justynie. Skoczek do tej pory nie skomentował medialnych poczynań żony. Miejmy nadzieję, że myśli o niej równie ciepło jak ona o nim.