Zachowanie Iwony Pavlović w czwartym odcinku "Tańca z Gwiazdami" było sporym zaskoczeniem – prawdopodobnie nikt się nie spodziewał, że jurorka o pseudonimie "czarna mamba" pogratuluje Justynie Żyle. W poprzednich odcinkach dosadnie krytykowała jej zdolności taneczne, nazywając ją "kłodą".

Tym razem Pavlović wstała z miejsca i zwróciła się do Żyły słowami: "Pierwszy raz idę uścisnąć ci dłoń i pogratulować tego, że twój taniec był do oglądania".

Choć nie był to oczywisty komplement, słowa Pavlović zrobiły na Żyle wrażenie. Była wyraźnie zaskoczona gestem jurorki i miłymi słowami.

– Było to bardzo miłe. Nie spodziewałam się tego i zapamiętam na bardzo długo – powiedziała w rozmowie z reporterem serwisu Jastrząb Post. Jednocześnie przyznała, że te 3 punkty, które otrzymała, nie mają dla niej znaczenia.

– Dla mnie istotne było to, co powiedziała, a nie ile punktów dała – dodała.

Gdy z ust dziennikarza padło pytanie o reakcję Piotra Żyły na występy jego byłej żony, z pomocą przyszedł Tomasz Barański, taneczny partner Justyny.

– Narciarze są bardzo zajęci, mają swoje zawody, a my swoje – wspólnie odpowiedzieli, ucinając temat.