Wszyscy myśleli, że relacje między małżonkami układają się dobrze. Tym bardziej, że w wywiadach sami zapewniali, że są szczęśliwi. - Myślałam, że Michał zmądrzał przy Dominice - mówiła nawet "Faktowi" Mandaryna.

Niestety, podobno wszystko miało zmienić się wtedy, gdy żona lidera Ich Troje zgodziła się wziąć udział w "Tańcu z gwiazdami". Wiśniewski miał być strasznie zazdrosny o relacje między żoną a instruktorem tanecznym.

W końcu media obiegła wieść, że para się rozwodzi. O złożeniu pozwu przez męża poinformowała sama Tajner-Wiśniewska. - Chciałam wszystko jak najdłużej utrzymać w tajemnicy. No ale już teraz nie ma co ukrywać. Jest mi bardzo przykro - mówiła w rozmowie z WP Teleshow.

Sytuacja pomiędzy małżonkami podobno doprowadziła do tego, że nie mieszkają już razem. Dominika Tajner, jak podaje "Fakt", w ubiegłą niedzielę wyprowadziła się z ich podwarszawskiej willi.

- W niedzielę przez większość dnia pakowała i wywoziła swoje rzeczy. Dom przywoływał za dużo wspomnień, poza tym spotkania z Michałem w willi stały się niezręczne – powiedział informator tabloidu.

Co więcej, jak podaje „Fakt”, w przeprowadzce pomogli podobno tancerze, o których tak zasdrosny był piosenkarz. Wojciech Jeschke i jego brat Jacek.

– Niestety, to nie są proste momenty, nie do końca się odnajduję w tej sytuacji. Byłam z Michałem dziewięć lat i byłoby dziwne, gdyby to nie był dla mnie trudny czas. Myślę, że to samo przeżywa Michał. Przy każdym rozstaniu wina leży po jednej i po drugiej stronie – mówiła przed przeprowadzką "Faktowi" Tajner-Wiśniewska.