Jed Allan w serialu grał rolę ojca Steve'a, postaci zagranej przez Iana Zieringa. Nic więc dziwnego, że to Ian pożegnał go jako pierwszy:

To strasznie smutne, że straciliśmy kolejnego kolegę z planu 902010 - napisał Ziering na Instagramie. - Miałem przyjemność pracować z Jedem Allanem od 1994 do 1999 roku. Brał Rusha Sandersa, ojca Steve'a. Cudowny współpracownik. Będziemy za nim tęsknić.

Allan zdobył popularność dzięki rolom serialowym. Obok "Beverly Hills" grał jeszcze w "Santa Barbara" i "Dniach naszego życia".

Aktor odszedł w wieku 84 lat.