Fundacja Feminoteka wraz z Fundacją przeciwko Kulturze Gwałtu im. Margarete Hodgkinson złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Filipa Chajzera, Tomasza Karolaka oraz Jakuba Urbańskiego.

- Uważamy, że mężczyźni występujący w programie działając przemocą, polegającą na wykorzystaniu swojej przewagi fizycznej, płciowej i rasowej nad pokrzywdzonymi oraz podstępem, polegającym na wykorzystaniu zaskoczenia i dezorientacji pokrzywdzonych dopuścili się napaści na tle seksualnym - czytamy w oświadczeniu na stronie feminoteka.pl.

Takie zachowanie w polskim prawie uznawane jest za przestępstwo: "Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. 2."

- Ponieważ, mimo oburzonych głosów na ich zachowanie, które ukazały się w mediach, żaden z mężczyzn nie udzielił wyjaśnień ani nie przeprosił, nie zareagował również na stawiane zarzuty w sposób odpowiedzialny i nie lekceważący zdarzenia, zdecydowaliśmy się na zawiadomienie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - czytamy dalej w oświadczeniu.

➡️Dzisiaj fundacja Feminoteka wraz z Fundacją przeciwko Kulturze Gwałtu im. Margarete Hodgkinson złożyła do prokuratury...

Opublikowany przez Fundacja Feminoteka Czwartek, 7 marca 2019

Z pełną treścią zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez Tomasza Karolaka, Jakuba Urbańskiego i Filipa Chajzera można zapoznać się tutaj.

Przypomnijmy: sprawa była bardzo szeroko komentowana w polskich mediach. Chodzi o 10. odcinek 1. serii "Ameryka Express" z 7 listopada 2018 r.

Uczestnicy dostali zadanie: mieli pocałować 3 przypadkowe nieznajome osoby płci przeciwnej. Kontrowersje wzbudziło zwłaszcza zachowanie Filipa Chajzera, który całował nieznajome bez ich pozwolenia. Równie natarczywi okazali się Tomasz Karolak i Jakub Urbański. Dodatkowo Chajzer chwycił jedną z pań za pierś.

Wtedy głos w sprawie zabrała m.in. zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek, która stwierdziła, że program "utrwala stereotypy i przyzwolenie na krzywdzenie kobiet".

Z kolei TVN wystosował oficjalne oświadczenie. Stacja przeprosiła i usunęła odcinek programu ze swojej platformy streamingowej.