Jak poinformował Wirtualną Polskę rzecznik prasowy policji nadkomisarz Tomasz Krupa, do porwania doszło ok. godziny 10 pod blokiem nr 47 na Dziesięcinach w Białymstoku. Kobieta spacerowała po osiedlu ze swoją 3-letnią córką Amelią oraz babcią.

W pewnym momencie podjechał samochód - Citroenem C4 xsara picasso o numerze rejestracyjnym BL 60803. Dwóch zamaskowanych napastników wysiadło z auta i siłą wyciągnęli do środka 25-letnią kobietę i jej dziecko.

W związku ze sprawą uruchomiono system natychmiastowego rozpowszechniania wizerunku zaginionego dziecka Child Alert.

Policja znalazła samochód porywaczy

Z początkowych informacji wynikało, że napastnicy wyjechali z Białegostoku w kierunku zachodnim. Jednak jak się dowiedzieliśmy, samochód znaleziono na terenie Białegostoku. Został porzucony przez porywaczy - 2 mężczyzn.

Na miejscu pracuje policja. Samochód miał zostać wypożyczony w Łomży na nazwisko ojca dziecka. To on miał zlecić porwanie. Z informacji PAP wynika, że znęcał się nad żoną.

Początkowo podawano, że mężczyzna jest obywatelem Niemiec, ale policja zdementowała te informacje. Funkcjonariusze twierdzą, że chodzi o Polaka, ale wiadomo, że posługiwał się również niemieckim numerem telefonu.

Policja bierze również pod uwagę, że porywacze opuścili miasto innym środkiem transportu, np. pociągiem.

Policja publikuje zdjęcie porwanej dziewczynki


Nie wiadomo, gdzie teraz mogą przebywać porwane osoby. Trwa obława na porywaczy, zarządzono blokady dróg. Policja wykorzystuje psy tropiące. Powiadomiono służby graniczne, na wypadek gdyby chciano wywieźć dziecko i kobietę z Polski. Uruchomiono system Child Alert.

Policja podkreśla, że najważniejsze jest uwolnienie porwanych i prosi wszystkich o pomoc w znalezieniu matki i dziewczynki.