Kiedy Justyna Żyła nie poradziła sobie na parkiecie "Tańca z Gwiazdami", Iwona Pavlović była dla niej bezlitosna. To jednak nie zniechęciło celebrytki do dalszej pracy nad techniką tańca.

Była żona skoczka nie ma zamiaru odpadać jeszcze z programu.

Publika, jurorzy telewidzowie i my zamarliśmy, kiedy Żyła i Barański postawili ostatnie kroki na parkiecie "Tańca z Gwiazdami". Justyna tuż po zakończeniu programu krótko skomentowała swój występ:

- Powiem trochę w sloganie skoczków, że mnie tak spięło w środku, że myślałam, że mi nogę roztelepie na boki. Nie wiedziałam, w którą stronę ma iść, co robić. Naprawdę takie emocje mi towarzyszyły, że zjadł mnie stres - powiedziała.

Kiedy emocje już opadły po nieudanym show, Justyna nie wygląda na przejętą. Kiedy w sieci wrze, ona nie spoczywa na laurach. Wraca na salę trenigową.

- Za oknem szaro, buro i ponuro ale za to śniadanko było kolorowe. Weekend z moimi pociechami dobiega końca, a my wracamy do roboty. Uśmiech i do przodu - czytamy pod fotką.

Co więcej, celebrytka oznaczyła w poście Tomasza Barańskiego. Muszą się naprawdę lubić.

Jesteście ciekawi jak pójdzie im w kolejnym odcinku?